Miłośnicy ogrodów zwykle marzą, o posiadaniu pięknego, zielonego trawnika. Jest to zrozumiałe, gdyż to bardzo praktyczny i piękny fragment zieleni, jednak pod pewnymi warunkami. Wielkim błędem jest uleganie przekonaniu, że dla zachowania dobrej kondycji trawnika, wystarczy go jedynie kosić i to tylko jeden lub dwa razy w miesiącu.
Kiedy bowiem chcemy mieć piękny trawnik , trzeba o niego zadbać i to równie troskliwie, co o inne rośliny w ogrodzie. Koszenie to oczywiście jeden z podstawowych zabiegów na trawnikach ale trzeba je przeprowadzać zgodnie z pewnymi zasadami. Trawę kosimy tak często, jak wymaga tego rodzaj trawnika oraz intensywność wzrostu roślin, jednak najczęściej kosi się ją 1-2 razy w tygodniu. Zwykle posiadamy trawnik ozdobny lub użytkowy, który kosi się na wysokości ok. 3-5 cm. Koszenie wykonujemy kosiarką z naostrzonymi i sprawnymi nożami. Noże tępe lub przerdzewiałe porwą trawę i przyczynią się do rozwoju chorób.
Kolejnym ważnym zabiegiem pielęgnacyjnym jest podlewanie. Może się wydawać, ze trawa jest wytrzymałą rośliną i da sobie radę z niedostatkiem wody, ale to nie jest prawdą. Na nasze trawniki stosujemy zwykle mieszanki traw ozdobnych, które bez dostatku wody szybko więdną i tracą kolor. Dlatego musimy ja regularnie podlewać. Nawadniamy trawę wtedy, gdy ziemia wyschnie na głębokość ok. 3 cm. Trawnik najlepiej jest zraszać, co umożliwia lepsze nawilżenie ziemi i łatwiejsze pobranie wody przez korzenie trawy. Kiedy podlejemy trawę ciągłym strumieniem np. z pomocą węża ogrodowego, woda spłynie zanim wsiąknie w ziemię i roślina nie będzie mogła z niej skorzystać. Dlatego do podlewania trawników stosuje się zraszacze lub deszczownie.
Niezwykle duże znaczenie dla zdrowego wyglądu darni, ma odpowiednie nawożenie trawników. Trawa rośnie bardzo gęsto na małej przestrzeni, dlatego bardzo szybko wyczerpują się zgromadzone w glebie składniki pokarmowe. Nawożenie trawnika rozpoczynamy wczesną wiosną, bo już w marcu, a kończymy latem. Późniejszy termin spowoduje, że trawa nie zdąży się przygotować do zimy, może wtedy przemarzać lub chorować. Do nawożenia używamy nawozów wieloskładnikowych, przeznaczonych specjalnie do trawników.
Aby trawnik był prawdziwą ozdobą, musimy go wczesną wiosną napowietrzyć. Zabieg wykonujemy za pomocą specjalnych urządzeń do wertykulacji (przecinania trawy) oraz urządzeń do aeracji (nakłuwanie gleby). Kiedy dysponujemy małą powierzchnią trawnika, wystarczy w tym celu użyć wideł o szerokich zębach i szpadla. Wymaga to jednak sporego wysiłku. Możemy jednak sobie znacznie ułatwić to zadanie, nabywając w sklepie ogrodniczym specjalne podeszwy z kolcami, są praktyczne i niedrogie. Mocuje się na obuwiu i chodzi w nich po trawniku. Takie zabiegi pobudzają trawy do silniejszego wzrostu i lepszego krzewienia się.
Na trawniku pojawiają się czasem chwasty, które trzeba usuwać, gdyż szpecą trawę i stanowią konkurencję przy pobieraniu wody oraz składników odżywczych. Możemy usuwać je ręcznie lub przy pomocy oprysku środkiem przeznaczonym do likwidacji chwastów w trawniku. Pamiętajmy, aby stosować herbicydy selektywne, które zniszczą chwasty, pozostając bezpiecznymi dla trawy.
Niekiedy naszą trawę mogą też zaatakować choroby lub szkodniki. Najczęstsze są choroby grzybowe (np. rdza, mączniak), powodują wypadanie trawy i tworzą na trawniku puste, nieestetyczne place. Zabiegi ochronne wykonujemy podczas suchej pogody oraz wtedy, gdy trawnik nie jest mokry. Tak zadbany trawnik, będzie pięknym miejscem wypoczynku.
źródłotekst : artelis.pl/Rafał Okułowicz
środa, 6 lutego 2013
Pierwiosnki - jedne z pierwszych wiosennych kwiatów.
Pierwiosnki – kojarzą się nam z początkiem wiosny, kiedy to rozkwitają w ogrodach jako jedne z pierwszych kwiatów. Warto jednak pamiętać, że istnieją gatunki zakwitające pod koniec wiosny, a nawet latem.
Są sadzone w ogródkach skalnych, na niskich wiosennych rabatach i ich obwódkach, a także wśród drzew i krzewów oraz nad wodą.
W marcu, mogą się ukazywać kwiaty pierwiosnka lekarskiego (Primula officinalis), ząbkowanego (P. denticulata) i gruzińskiego (P. juliae). W drugiej połowie kwietnia – maja kwitną: pierwiosnek wyniosły (P. elatior, syn, P. veris), bezłodygowy (P.acaulis) i łyszczak (P. auricula), pierwiosnek wyniosły (P. elatior, syn P. veris), pierwiosnek bezłodygowy (P. acaulis) i łyszczak (P. auricula), a także od niego pochodzący gatunek mieszańcowy – pierwiosnek omączony (P. farinosa) i zarzyczkowaty (P. cortusoides).
Pierwiosnek omszony: ma bardzo efektowne, okazałe kwiaty, których średnica dochodzi 3-4 cm w kolorach: żółte, różowe, fioletowe – dość ciemne bądź bordowe. Kwiaty są zwykle dwu lub trójbarwne, z kontrastowo zabarwionym oczkiem lub brzegiem. Wymaga próchniczego, żyznego, wilgotnego podłoża zawierającego wapń i półcienistego, osłoniętego od wiatru stanowiska. Rozmnaża się go przez podział po kwitnieniu, a rasy przez wysiew nasion.
Pierwiosnek omączony: gatunek europejski, występujący na torfowiskach. Ma ząbkowate liście od spodu pokryte białym, mączystym nalotem, od którego pochodzi nazwa tej rośliny. Różowe lub fioletowe kwiaty z żółtą gardzielą osaczone są, na szczypułkach długości 15-20 cm. Lubią wilgotne, torfowe gleby. Rozmnaża się je przez wysiew nasion zaraz po zbiorze.
Pierwiosnek zarzyczkowaty: całe rośliny pokryte są miękkimi włoskami. Pędy kwiatostanowe dorastają do wysokości 15-30 cm, a na ich szczycie osadzone są różowe, lejkowate kwiaty. Jest to roślina cieniolubna, wymagająca lekkiej, próchniczej gleby, stale lekko wilgotnej. Rozmnaża się ją przez wysiew nasion zaraz po zbiorze.
Późną wiosną i latem zakwitają okazałe gatunki pierwiosnków takie jak: pierwiosnek japoński (Primula japonica), pierwiosnek Beesa (Primula beesiana), mieszańcowy gatunek – Primula x bullesiana, pierwiosnek kwiecisty (Primula florindae) oraz pierwiosnek Viala (Primula vialii).
Pierwiosnek japoński: uprawiany jest w ogrodach już od XIX wieku. Ma jajowate, długie, ząbkowane liście i omączone pędy kwiatostanowe długości 30-50 cm. Czerwone kwiaty pojawiają się w maju. U odmiany Alba, są one barwy białej. Rośliny wymagają dostatecznie wilgotnego, słonecznego lub półcienistego stanowiska. Można rozmnażać je przez wysiew nasion wczesną wiosną.
Pierwiosnek kwiecisty: jest okazałą rośliną, której pędy kwiatostanowe osiągają wysokość od 60 cm do 1m. Pachnące i jasnożółte kwiaty rozwijają się w czerwcu. Rośliny wymagają żyznej, wilgotnej gleby, zawierającej torf. Sadzimy je w miejscach słonecznych lub półcienistych. Rozmnaża się je przez wysiew nasion.
Pierwiosnki bezłodygowe, wyniosłe i ząbkowane sadzimy najczęściej na niskich rabatach z wiosennymi bylinami, pierwiosnki gruzińskie, bezłodygowe i wyniosłe nadają się też na obwódki rabat. Pierwiosnki lekarskie i bezłodygowe sadzimy w większych grupach pomiędzy drzewami i krzewami, pierwiosnek ząbkowany, gruziński, łyszczak i omszony są doskonałymi roślinami do ogrodów skalnych. Lubiące wilgotne, torfowe podłoże pierwiosnki omączone, kwieciste, japońskie Beesa i P. x bullesiana znajdują w ogrodzie zastosowanie jako rośliny sadzone nad brzegami zbiorników wodnych.
Aby pierwiosnki dobrze rosły oraz długo i obficie kwitły, sadzimy je na stanowiskach, które są dość widne wiosną, zaś latem zapewniają roślinom półcień. Należy uprawiać je na glebach dość ciężkich, o dużej zawartości próchnicy, dostatecznie wilgotnych. Większość gatunków źle znosi suszę, wymaga, więc regularnego i obfitego podlewania.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Są sadzone w ogródkach skalnych, na niskich wiosennych rabatach i ich obwódkach, a także wśród drzew i krzewów oraz nad wodą.
W marcu, mogą się ukazywać kwiaty pierwiosnka lekarskiego (Primula officinalis), ząbkowanego (P. denticulata) i gruzińskiego (P. juliae). W drugiej połowie kwietnia – maja kwitną: pierwiosnek wyniosły (P. elatior, syn, P. veris), bezłodygowy (P.acaulis) i łyszczak (P. auricula), pierwiosnek wyniosły (P. elatior, syn P. veris), pierwiosnek bezłodygowy (P. acaulis) i łyszczak (P. auricula), a także od niego pochodzący gatunek mieszańcowy – pierwiosnek omączony (P. farinosa) i zarzyczkowaty (P. cortusoides).
Pierwiosnek omszony: ma bardzo efektowne, okazałe kwiaty, których średnica dochodzi 3-4 cm w kolorach: żółte, różowe, fioletowe – dość ciemne bądź bordowe. Kwiaty są zwykle dwu lub trójbarwne, z kontrastowo zabarwionym oczkiem lub brzegiem. Wymaga próchniczego, żyznego, wilgotnego podłoża zawierającego wapń i półcienistego, osłoniętego od wiatru stanowiska. Rozmnaża się go przez podział po kwitnieniu, a rasy przez wysiew nasion.
Pierwiosnek omączony: gatunek europejski, występujący na torfowiskach. Ma ząbkowate liście od spodu pokryte białym, mączystym nalotem, od którego pochodzi nazwa tej rośliny. Różowe lub fioletowe kwiaty z żółtą gardzielą osaczone są, na szczypułkach długości 15-20 cm. Lubią wilgotne, torfowe gleby. Rozmnaża się je przez wysiew nasion zaraz po zbiorze.
Pierwiosnek zarzyczkowaty: całe rośliny pokryte są miękkimi włoskami. Pędy kwiatostanowe dorastają do wysokości 15-30 cm, a na ich szczycie osadzone są różowe, lejkowate kwiaty. Jest to roślina cieniolubna, wymagająca lekkiej, próchniczej gleby, stale lekko wilgotnej. Rozmnaża się ją przez wysiew nasion zaraz po zbiorze.
Późną wiosną i latem zakwitają okazałe gatunki pierwiosnków takie jak: pierwiosnek japoński (Primula japonica), pierwiosnek Beesa (Primula beesiana), mieszańcowy gatunek – Primula x bullesiana, pierwiosnek kwiecisty (Primula florindae) oraz pierwiosnek Viala (Primula vialii).
Pierwiosnek japoński: uprawiany jest w ogrodach już od XIX wieku. Ma jajowate, długie, ząbkowane liście i omączone pędy kwiatostanowe długości 30-50 cm. Czerwone kwiaty pojawiają się w maju. U odmiany Alba, są one barwy białej. Rośliny wymagają dostatecznie wilgotnego, słonecznego lub półcienistego stanowiska. Można rozmnażać je przez wysiew nasion wczesną wiosną.
Pierwiosnek kwiecisty: jest okazałą rośliną, której pędy kwiatostanowe osiągają wysokość od 60 cm do 1m. Pachnące i jasnożółte kwiaty rozwijają się w czerwcu. Rośliny wymagają żyznej, wilgotnej gleby, zawierającej torf. Sadzimy je w miejscach słonecznych lub półcienistych. Rozmnaża się je przez wysiew nasion.
Pierwiosnki bezłodygowe, wyniosłe i ząbkowane sadzimy najczęściej na niskich rabatach z wiosennymi bylinami, pierwiosnki gruzińskie, bezłodygowe i wyniosłe nadają się też na obwódki rabat. Pierwiosnki lekarskie i bezłodygowe sadzimy w większych grupach pomiędzy drzewami i krzewami, pierwiosnek ząbkowany, gruziński, łyszczak i omszony są doskonałymi roślinami do ogrodów skalnych. Lubiące wilgotne, torfowe podłoże pierwiosnki omączone, kwieciste, japońskie Beesa i P. x bullesiana znajdują w ogrodzie zastosowanie jako rośliny sadzone nad brzegami zbiorników wodnych.
Aby pierwiosnki dobrze rosły oraz długo i obficie kwitły, sadzimy je na stanowiskach, które są dość widne wiosną, zaś latem zapewniają roślinom półcień. Należy uprawiać je na glebach dość ciężkich, o dużej zawartości próchnicy, dostatecznie wilgotnych. Większość gatunków źle znosi suszę, wymaga, więc regularnego i obfitego podlewania.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Rośliny iglaste w naszym ogrodzie.
Kupując iglaki, warto obejrzeć ich bryłę korzeniową. Czasem podłoże łatwo się osypuje i widać wyłącznie świeżo przycięte korzenie, a brak jest młodych, o jasnych wierzchołkach.
Taka roślina nie była od początku uprawiana w pojemniku, została niedawno wykopana z gruntu. Nie należy jej kupować, ponieważ ma uszkodzony system korzeniowy i może niebawem zamrzeć.
Świerki – wykazują większą odporność na mróz niż jodły, ich rozwojowi sprzyjają wilgotne powietrze i świeże gliniasto – piaszczyste gleby. Rośliny są wrażliwe na niedobór wody w glebie. Odmiany karłowe osłaniamy przed zimowymi wiatrami.
Jodły – należy wybierać dla nich miejsca zaciszne, osłonięte od wiatrów (zwłaszcza wschodnich) najlepiej na terenach zadrzewionych, z korzystnym mikroklimatem, w pobliżu zbiorników wodnych. Jodły są cienioznośne, a w młodości nawet cieniolubne.
Cyprysiki – wymagają gleb świeżych, czystych, bogatych w próchnicę, ciepłych i wilgotnych. Powodzeniem uprawy jest duża wilgotność powietrza. Dobrym miejscem jest brzeg zbiornika wodnego lub lekko ocieniony klomb. Rośliny są wrażliwe na mroźne zimowe wiatry.
Jałowce – dla dobrego rozwoju i wzrostu wymagają gleb lekkich z dużą zawartością piasku i domieszką gliny. Wszystkie gatunki są światłolubne. Źle znoszą przesadzanie w starszym wieku, dlatego wybieramy do nasadzeń rośliny młode najlepiej w pojemnikach. Większość gatunków wykazuje bardzo dużą odporność na mróz. Dobrze znoszą suszę, warunki miejskie (zanieczyszczenie powietrza i gleby).
Żywotniki – wymagania glebowe dość przeciętne (gleba gliniasto – piaszczysta z dużą zawartością próchnicy), ale wilgotność gleby i powietrza jest niezbędna do zdrowego rozwoju. Żywotniki słabiej rosną w warunkach zanieczyszczonego powietrza, gdzie występuje niedobór wilgoci w glebie. Wykazują dość dużą odporność na mróz.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Taka roślina nie była od początku uprawiana w pojemniku, została niedawno wykopana z gruntu. Nie należy jej kupować, ponieważ ma uszkodzony system korzeniowy i może niebawem zamrzeć.
Świerki – wykazują większą odporność na mróz niż jodły, ich rozwojowi sprzyjają wilgotne powietrze i świeże gliniasto – piaszczyste gleby. Rośliny są wrażliwe na niedobór wody w glebie. Odmiany karłowe osłaniamy przed zimowymi wiatrami.
Jodły – należy wybierać dla nich miejsca zaciszne, osłonięte od wiatrów (zwłaszcza wschodnich) najlepiej na terenach zadrzewionych, z korzystnym mikroklimatem, w pobliżu zbiorników wodnych. Jodły są cienioznośne, a w młodości nawet cieniolubne.
Cyprysiki – wymagają gleb świeżych, czystych, bogatych w próchnicę, ciepłych i wilgotnych. Powodzeniem uprawy jest duża wilgotność powietrza. Dobrym miejscem jest brzeg zbiornika wodnego lub lekko ocieniony klomb. Rośliny są wrażliwe na mroźne zimowe wiatry.
Jałowce – dla dobrego rozwoju i wzrostu wymagają gleb lekkich z dużą zawartością piasku i domieszką gliny. Wszystkie gatunki są światłolubne. Źle znoszą przesadzanie w starszym wieku, dlatego wybieramy do nasadzeń rośliny młode najlepiej w pojemnikach. Większość gatunków wykazuje bardzo dużą odporność na mróz. Dobrze znoszą suszę, warunki miejskie (zanieczyszczenie powietrza i gleby).
Żywotniki – wymagania glebowe dość przeciętne (gleba gliniasto – piaszczysta z dużą zawartością próchnicy), ale wilgotność gleby i powietrza jest niezbędna do zdrowego rozwoju. Żywotniki słabiej rosną w warunkach zanieczyszczonego powietrza, gdzie występuje niedobór wilgoci w glebie. Wykazują dość dużą odporność na mróz.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Sadzenie roślin z rejonów świata o klimacie cieplejszym niż nasz w naszym ogrodzie.
Aby rośliny pochodzące z rejonów świata o klimacie cieplejszym niż nasz mogły zdrowo funkcjonować w naszych ogrodach, trzeba im zapewnić odpowiednie warunki wzrostu.
Trzeba im znaleźć miejsce odpowiednio nasłonecznione. Posadzenie roślin cieniolubnych, nawet na najlepiej przygotowanej glebie, ale w pełnym słońcu, zniweczy skutecznie działanie podłoża. Należy pamiętać o dobrym przygotowaniu podłoża przed wysadzeniem roślin. Zapewnienie im dobrych warunków glebowych wpłynie na dobre ukorzenienie i dobre odżywienie roślin, dzięki czemu są one odporniejsze na niekorzystne warunki środowiska. W optymalnym dla wysadzenia terminie wykopujemy dołki o głębokości 30-50 cm, do których nasypujemy przygotowane wcześniej, odpowiednie do tego gatunku, podłoże. Sadzimy na odpowiednią głębokość, dbając o to, by korzenie były rozprostowane i przysypujemy ziemią. Po posadzeniu obciskamy rękami ziemię wokół rośliny, a następnie podlewamy. Ważnym elementem w pielęgnacji, głównie roślin młodych, które nie rozwinęły jeszcze mocnego systemu korzeniowego, jest podlewanie.
Bardzo wysuszająco działają częste i silne wiatry. Pozornie jesteśmy bezsilni wobec wiatrów. Jednak we własnym ogrodzie możemy zapewnić roślinom ciszę i spokój. Można posadzić żywopłot. Można np. posadzić przy płocie pnącza – wiciokrzew, kokomak, winobluszcz, rdest Auberta lub typowe krzewy żywopłotowe. Po paru latach odpowiedniej pielęgnacji żywopłotu, po ogrodzie nie hula wiatr, nie niszczy roślin i nie wysusza gleby, co więcej nie słychać sąsiadów, a my wypoczywamy w ciszy.
Na zimę zabezpieczamy rośliny przed mrozem. Okrycia dla roślin muszą być lekkie i przepuszczalne. Tylko taki materiał nie spowoduje gnicia i uszkodzenia roślin. Okrywę nakładamy późną jesienią po pierwszych przymrozkach, a zdejmujemy dopiero w kwietniu, kiedy temperatura dobowa już się ustabilizuje. Grubość okrywy ochronnej jest zależna od wrażliwości roślin na chłody i od specyficznych warunków mikroklimatycznych danego regionu.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Trzeba im znaleźć miejsce odpowiednio nasłonecznione. Posadzenie roślin cieniolubnych, nawet na najlepiej przygotowanej glebie, ale w pełnym słońcu, zniweczy skutecznie działanie podłoża. Należy pamiętać o dobrym przygotowaniu podłoża przed wysadzeniem roślin. Zapewnienie im dobrych warunków glebowych wpłynie na dobre ukorzenienie i dobre odżywienie roślin, dzięki czemu są one odporniejsze na niekorzystne warunki środowiska. W optymalnym dla wysadzenia terminie wykopujemy dołki o głębokości 30-50 cm, do których nasypujemy przygotowane wcześniej, odpowiednie do tego gatunku, podłoże. Sadzimy na odpowiednią głębokość, dbając o to, by korzenie były rozprostowane i przysypujemy ziemią. Po posadzeniu obciskamy rękami ziemię wokół rośliny, a następnie podlewamy. Ważnym elementem w pielęgnacji, głównie roślin młodych, które nie rozwinęły jeszcze mocnego systemu korzeniowego, jest podlewanie.
Bardzo wysuszająco działają częste i silne wiatry. Pozornie jesteśmy bezsilni wobec wiatrów. Jednak we własnym ogrodzie możemy zapewnić roślinom ciszę i spokój. Można posadzić żywopłot. Można np. posadzić przy płocie pnącza – wiciokrzew, kokomak, winobluszcz, rdest Auberta lub typowe krzewy żywopłotowe. Po paru latach odpowiedniej pielęgnacji żywopłotu, po ogrodzie nie hula wiatr, nie niszczy roślin i nie wysusza gleby, co więcej nie słychać sąsiadów, a my wypoczywamy w ciszy.
Na zimę zabezpieczamy rośliny przed mrozem. Okrycia dla roślin muszą być lekkie i przepuszczalne. Tylko taki materiał nie spowoduje gnicia i uszkodzenia roślin. Okrywę nakładamy późną jesienią po pierwszych przymrozkach, a zdejmujemy dopiero w kwietniu, kiedy temperatura dobowa już się ustabilizuje. Grubość okrywy ochronnej jest zależna od wrażliwości roślin na chłody i od specyficznych warunków mikroklimatycznych danego regionu.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Kalendarz ogrodnika - marzec
Nadchodzi wyczekiwana i wytęskniona wiosna. Spragnieni słońca i zapachu mokrej ziemi, rzucamy się w wir prac ogrodowych. Jednak powinniśmy je właściwie zaplanować i wykonać we właściwej kolejności i terminie, aby nasz wysiłek nie poszedł na marne lub wręcz nie zaszkodził roślinom.
W marcu prześwietlamy jeszcze drzewa owocowe a niekiedy także ozdobne. Aby samemu nie biegać po drabinie, dobrze jest skorzystać z usług wykwalifikowanego ogrodnika. Obowiązkowo tniemy liściaste krzewy ozdobne. Tutaj postępujemy zależnie od gatunku a nawet odmiany. Silnego wiosennego cięcia wymagają budleja Dawida, perowskia, ketmia, guzikowiec, tawuła japońska. Cięcie odmładzające, polegające na wycięciu kilku najstarszych gałęzi, co kilka lat musimy zafundować lilakom, świdośliwkom i leszczynom. Krzewy kwitnące wiosną, cięte dopiero po kwitnieniu to między innymi forsycja, porzeczka krwista, pęcherznica, kolkwicja, krzewuszka i tawuła van Houtte’a.
To już ostatni moment na czyszczenie i naprawę skrzynek lęgowych jeśli chcemy aby zamieszkały w nich ptaki. Powinniśmy zabezpieczyć je przed drapieżnikami a zwłaszcza kotami.
Gdy temperatura ustabilizuje się powyżej zera, zdejmujemy zimowe okrycie z roślin, ale trzymamy je pod ręką, może się jeszcze przydać. Rozgarniamy kopczyki wokół róż i je także przycinamy. Nie powinniśmy już dłużej czekać z przycięciem traw, związanych na zimę oraz z usunięciem zeszłorocznych resztek po bylinach. Właśnie teraz dzielimy większość bylin i traw w celu ich odmłodzenia lub rozmnożenia.
Wyznaczamy grządki i rabaty. Jeśli mamy dostęp do dojrzałego kompostu, to możemy nim nawieź cały ogród. W końcu miesiąca rozpoczynamy siew wczesnych warzyw oraz kwiatów jednorocznych. Moment tuż po kwitnieniu, to najlepszy czas na przesadzanie przebiśniegów.
Z nawożeniem przy użyciu nawozów mineralnych, zwłaszcza szybko działających nawozów azotowych powinniśmy poczekać do zaobserwowania wyraźnych oznak ruszenia wegetacji na szerokim „ogrodowym froncie”. Możemy jednak zlecić pobranie próbek glebowych i wykonanie analizy gleby pod względem zasobności w składniki pokarmowe, odczynu pH i zasolenia.
Z trawnika wygrabiamy liście i resztki roślin ale z bardziej intensywną pielęgnacją wstrzymujemy się do ruszenia wegetacji. Druga połowa marca to dobry czas na sadzenie roślin, dla tych z gołymi korzeniami to już ostatni dzwonek.
Do momentu pękania pąków na drzewach i krzewach liściastych, możemy jeszcze opryskiwać je preparatami na bazie oleju parafinowego. Jest to zabieg profilaktyczny, ale kilkukrotnie wykonany w końcu zimy i na przedwiośniu pozwala zwalczyć szerokie spektrum szkodników zimujących na gałęziach i korze.
Często brakuje nam czasu na wykonanie tych wszystkich prac we właściwym terminie. Krótkie jeszcze dni sprawy nie ułatwiają. Wiele firm oferuje usługi ogrodnicze i niekiedy warto skorzystać z ich usług by choć trochę ułatwić sobie życie. Nasz ogród może na tym tylko zyskać.
źródło tekst : artelis.pl/Sebastian Krajewski/http://www.ogrodniksebastian.pl/
W marcu prześwietlamy jeszcze drzewa owocowe a niekiedy także ozdobne. Aby samemu nie biegać po drabinie, dobrze jest skorzystać z usług wykwalifikowanego ogrodnika. Obowiązkowo tniemy liściaste krzewy ozdobne. Tutaj postępujemy zależnie od gatunku a nawet odmiany. Silnego wiosennego cięcia wymagają budleja Dawida, perowskia, ketmia, guzikowiec, tawuła japońska. Cięcie odmładzające, polegające na wycięciu kilku najstarszych gałęzi, co kilka lat musimy zafundować lilakom, świdośliwkom i leszczynom. Krzewy kwitnące wiosną, cięte dopiero po kwitnieniu to między innymi forsycja, porzeczka krwista, pęcherznica, kolkwicja, krzewuszka i tawuła van Houtte’a.
To już ostatni moment na czyszczenie i naprawę skrzynek lęgowych jeśli chcemy aby zamieszkały w nich ptaki. Powinniśmy zabezpieczyć je przed drapieżnikami a zwłaszcza kotami.
Gdy temperatura ustabilizuje się powyżej zera, zdejmujemy zimowe okrycie z roślin, ale trzymamy je pod ręką, może się jeszcze przydać. Rozgarniamy kopczyki wokół róż i je także przycinamy. Nie powinniśmy już dłużej czekać z przycięciem traw, związanych na zimę oraz z usunięciem zeszłorocznych resztek po bylinach. Właśnie teraz dzielimy większość bylin i traw w celu ich odmłodzenia lub rozmnożenia.
Wyznaczamy grządki i rabaty. Jeśli mamy dostęp do dojrzałego kompostu, to możemy nim nawieź cały ogród. W końcu miesiąca rozpoczynamy siew wczesnych warzyw oraz kwiatów jednorocznych. Moment tuż po kwitnieniu, to najlepszy czas na przesadzanie przebiśniegów.
Z nawożeniem przy użyciu nawozów mineralnych, zwłaszcza szybko działających nawozów azotowych powinniśmy poczekać do zaobserwowania wyraźnych oznak ruszenia wegetacji na szerokim „ogrodowym froncie”. Możemy jednak zlecić pobranie próbek glebowych i wykonanie analizy gleby pod względem zasobności w składniki pokarmowe, odczynu pH i zasolenia.
Z trawnika wygrabiamy liście i resztki roślin ale z bardziej intensywną pielęgnacją wstrzymujemy się do ruszenia wegetacji. Druga połowa marca to dobry czas na sadzenie roślin, dla tych z gołymi korzeniami to już ostatni dzwonek.
Do momentu pękania pąków na drzewach i krzewach liściastych, możemy jeszcze opryskiwać je preparatami na bazie oleju parafinowego. Jest to zabieg profilaktyczny, ale kilkukrotnie wykonany w końcu zimy i na przedwiośniu pozwala zwalczyć szerokie spektrum szkodników zimujących na gałęziach i korze.
Często brakuje nam czasu na wykonanie tych wszystkich prac we właściwym terminie. Krótkie jeszcze dni sprawy nie ułatwiają. Wiele firm oferuje usługi ogrodnicze i niekiedy warto skorzystać z ich usług by choć trochę ułatwić sobie życie. Nasz ogród może na tym tylko zyskać.
źródło tekst : artelis.pl/Sebastian Krajewski/http://www.ogrodniksebastian.pl/
Najważniejsze wiosenne prace w ogrodzie
Kiedy po kilkumiesięcznej nieobecności odwiedzamy nasz ogródek, okazuje się zazwyczaj, że sporo mu brakuje do zeszłorocznej świetności. Musimy się wówczas zastanowić jak najszybciej przywrócić w nim ład i porządek. Podpowiadam kilka ważnych prac ogrodniczych, które trzeba wykonać na prawie każdej działce.
Spora grupa krzewów sadzonych na działkach, szczególnie zimozielonych, charakteryzuje się zbyt słabą mrozoodpornością aby przetrwać zimowe mrozy. Aby zabezpieczyć najdelikatniejsze rośliny przed mrozem i wysuszającymi zimowymi wiatrami, jesienią osłaniamy je osłonami jutowymi, słomą lub agrowłóknią. Wiosną trzeba te osłony usunąć. Powstaje jednak wątpliwość – w jakim terminie dokładnie to zrobić? Za wczesne zdjęcie osłon może doprowadzić do uszkodzenia krzewów przez występujące cały czas okresowe przymrozki. Natomiast zbyt późne zdjęcie osłon, spowoduje, że rośliny mogą się przegrzać, są narażone na łatwe porażenie przez patogeny grzybowe, a także zbyt wcześnie rozpoczną wegetację.
Z tych powodów już na przedwiośniu zweryfikujmy stan roślin pod osłonami. Jeżeli są widoczne oznaki przegrzewania lub porażenia szarą pleśnią, trzeba rośliny w ciągu dnia przewietrzać częściowe odchylanie odsłon. Na okres zimowy krzewy owija się przeważnie kilkoma warstwami agrowłókniny. Od marca stopniowo zmniejszajmy liczbę tych warstw. To pozwoli przyzwyczaić się naszym roślinom do panujących warunków atmosferycznych. Ostatecznego usunięcia osłon dokonajmy w dzień pochmurny aby roślin nie poparzyło zbyt silne słońce. Termin całkowitego zabrania osłon, w zależności od pogody, przypada z przeważnie na końcówkę marca lub pierwsze dni kwietnia.
Wizytując naszą działkę pamiętajmy, że rośliny wiosną potrzebują wyjątkowej troski, gdyż są osłabione po zimie. Z tego powodu warto przyjrzeć się krzewom i drzewom, czy nie zostały uszkodzone przez mrozy lub szkodniki. Pisząc o szkodnikach, mam na myśli zające i sarny, które mogły obgryzać korę. W wyniku działania mrozu kora drzewekmogła też popękać. Miejsca obgryzień, ran i pęknięć zabezpieczamy przed wdarciem się czynników chorobotwórczych. W tym celu pokrywamy je maścią ogrodniczą lub emulsją z dodatkiem fungicydu. Zupełnie przemarznięte pędy i gałązki trzeba niestety wyciąć.
Jeżeli uprawiamy rośliny sadownicze, to przyjrzyjmy się im, czy nie pozostały na nich zeszłoroczne, zaschnięte owoce, które mogą być miejscem zimowania chorób i szkodników. Trzeba je usunąć. Podobnie robimy ze zgniłymi owocami i liśćmi leżącymi pod drzewami, gdyż stanowią one siedlisko chorób.
Jeżeli w poprzednich latach zaobserwowaliśmy występowanie ochojników (są to mszyce, powodujące powstawanie charakterystycznych narośli na gałązkach roślin iglastych, tzw. galasów), to iglaki trzeba opryskać preparatem zawierającym olej parafinowy. Roztworem trzeba starannie pokryć całą powierzchnię roślin, wówczas zimujące formy szkodników ulegną zniszczeniu.
W każdym ogrodzie jest też zazwyczaj trawnik. Konieczne jest wiosenne przygotowanie trawnika, osłabionego po zimie, do kolejnego okresu wzrostu. Z niego także trzeba usunąć pozostałości starej skoszonej trawy, tzw. filcu i opadłe jeszcze w zeszłym roku liście. Do wygrabiania można użyć specjalnych miotłograbi. Zwróćmy uwagę, że po zimie trawa jest delikatna i narażona na uszkodzenia, dlatego grabimy ją delikatnie. Glebę pod pod powierzchnią darni należy też rozluźnić i napowietrzyć aby pobudzić trawy do wzrostu i krzewienia się. W tym celu przeprowadza się tzw. aerację, która polega na głębokim nakłuwaniu gleby za pomocą wideł lub butów z dołączonymi specjalnymi kolcami. Wykonanie tych zabiegów ułatwią też takie narzędzia jak aeratory i wertykulatory.
Jeżeli przymierzamy się do wysiania nowego trawnika, trzeba w pierwszej kolejności glebę oczyścić i zlikwidować chwasty. Na niewielkich powierzchniach chwastów pozbędziemy się mechanicznie. Na dużych nie damy rady i wtedy warto się wspomóc jednym z dostępnych herbicydów. Z zabiegiem trzeba się pospieszyć gdyż z wysiewem traw trzeba przeważnie poczekać co najmniej od 2 do 3 tygodni od momentu zastosowania herbicydu.
Gdy na stałe już się ociepli, roślinom podajemy też nawozy i rozpoczynamy regularne podlewanie.
źródło tekst : artelis.pl/Rafał Okułowicz
Spora grupa krzewów sadzonych na działkach, szczególnie zimozielonych, charakteryzuje się zbyt słabą mrozoodpornością aby przetrwać zimowe mrozy. Aby zabezpieczyć najdelikatniejsze rośliny przed mrozem i wysuszającymi zimowymi wiatrami, jesienią osłaniamy je osłonami jutowymi, słomą lub agrowłóknią. Wiosną trzeba te osłony usunąć. Powstaje jednak wątpliwość – w jakim terminie dokładnie to zrobić? Za wczesne zdjęcie osłon może doprowadzić do uszkodzenia krzewów przez występujące cały czas okresowe przymrozki. Natomiast zbyt późne zdjęcie osłon, spowoduje, że rośliny mogą się przegrzać, są narażone na łatwe porażenie przez patogeny grzybowe, a także zbyt wcześnie rozpoczną wegetację.
Z tych powodów już na przedwiośniu zweryfikujmy stan roślin pod osłonami. Jeżeli są widoczne oznaki przegrzewania lub porażenia szarą pleśnią, trzeba rośliny w ciągu dnia przewietrzać częściowe odchylanie odsłon. Na okres zimowy krzewy owija się przeważnie kilkoma warstwami agrowłókniny. Od marca stopniowo zmniejszajmy liczbę tych warstw. To pozwoli przyzwyczaić się naszym roślinom do panujących warunków atmosferycznych. Ostatecznego usunięcia osłon dokonajmy w dzień pochmurny aby roślin nie poparzyło zbyt silne słońce. Termin całkowitego zabrania osłon, w zależności od pogody, przypada z przeważnie na końcówkę marca lub pierwsze dni kwietnia.
Wizytując naszą działkę pamiętajmy, że rośliny wiosną potrzebują wyjątkowej troski, gdyż są osłabione po zimie. Z tego powodu warto przyjrzeć się krzewom i drzewom, czy nie zostały uszkodzone przez mrozy lub szkodniki. Pisząc o szkodnikach, mam na myśli zające i sarny, które mogły obgryzać korę. W wyniku działania mrozu kora drzewekmogła też popękać. Miejsca obgryzień, ran i pęknięć zabezpieczamy przed wdarciem się czynników chorobotwórczych. W tym celu pokrywamy je maścią ogrodniczą lub emulsją z dodatkiem fungicydu. Zupełnie przemarznięte pędy i gałązki trzeba niestety wyciąć.
Jeżeli uprawiamy rośliny sadownicze, to przyjrzyjmy się im, czy nie pozostały na nich zeszłoroczne, zaschnięte owoce, które mogą być miejscem zimowania chorób i szkodników. Trzeba je usunąć. Podobnie robimy ze zgniłymi owocami i liśćmi leżącymi pod drzewami, gdyż stanowią one siedlisko chorób.
Jeżeli w poprzednich latach zaobserwowaliśmy występowanie ochojników (są to mszyce, powodujące powstawanie charakterystycznych narośli na gałązkach roślin iglastych, tzw. galasów), to iglaki trzeba opryskać preparatem zawierającym olej parafinowy. Roztworem trzeba starannie pokryć całą powierzchnię roślin, wówczas zimujące formy szkodników ulegną zniszczeniu.
W każdym ogrodzie jest też zazwyczaj trawnik. Konieczne jest wiosenne przygotowanie trawnika, osłabionego po zimie, do kolejnego okresu wzrostu. Z niego także trzeba usunąć pozostałości starej skoszonej trawy, tzw. filcu i opadłe jeszcze w zeszłym roku liście. Do wygrabiania można użyć specjalnych miotłograbi. Zwróćmy uwagę, że po zimie trawa jest delikatna i narażona na uszkodzenia, dlatego grabimy ją delikatnie. Glebę pod pod powierzchnią darni należy też rozluźnić i napowietrzyć aby pobudzić trawy do wzrostu i krzewienia się. W tym celu przeprowadza się tzw. aerację, która polega na głębokim nakłuwaniu gleby za pomocą wideł lub butów z dołączonymi specjalnymi kolcami. Wykonanie tych zabiegów ułatwią też takie narzędzia jak aeratory i wertykulatory.
Jeżeli przymierzamy się do wysiania nowego trawnika, trzeba w pierwszej kolejności glebę oczyścić i zlikwidować chwasty. Na niewielkich powierzchniach chwastów pozbędziemy się mechanicznie. Na dużych nie damy rady i wtedy warto się wspomóc jednym z dostępnych herbicydów. Z zabiegiem trzeba się pospieszyć gdyż z wysiewem traw trzeba przeważnie poczekać co najmniej od 2 do 3 tygodni od momentu zastosowania herbicydu.
Gdy na stałe już się ociepli, roślinom podajemy też nawozy i rozpoczynamy regularne podlewanie.
źródło tekst : artelis.pl/Rafał Okułowicz
Hortensje - pełne blasku w naszych ogrodach.
Nazwę nadał tym roślinom francuski botanik Phibert Commerson od imienia swojej przyjaciółki. Z Dalekiego Wschodu pochodzi hortensja bukietowa – H. paniculata.
Dorasta do 3m, a pędy i liście ma szorstko owłosione. Zakwita w sierpniu – wrześniu białymi kwiatami, w miarę przekwitania stają się różowe. Rozsadzamy ją przez sadzonki zdrewniałe. Znosi lepiej przymrozki niż hortensja ogrodowa. Na zimę również wymaga zabezpieczenia.
Najpopularniejsza w uprawie jest hortensja ogrodowa – H.macrophylla, krzew rosnący dziko na Dalekim Wschodzie. Zakwita już przy wysokości 25-30 cm.
Hortensje w doniczkach można barwić na kolor niebieski lub fioletowy dzięki temu, że zawarte w nich barwniki autocyjanowe łączą się z glinem w warunkach kwaśnego podłoża (p H 4,0 – 5,0). Do barwienia nie nadają się odmiany o białych kwiatach. Efekt niebieskich kwiatów daje podlewanie różowych i czerwonych odmian, co tydzień roztworem siarczanu glinu lub ałunu o stężeniu 0,3% począwszy od piątego tygodnia pędzenia. Po potraktowaniu roztworem azotanu glinu kwiaty hortensji przybierają odcień fioletu. Barwienie hortensji rosnącej w gruncie nie jest łatwe, ponieważ deszcz lub podlewanie wypłukują użyte związki chemiczne.
W uprawie z przesadzaniem do większych pojemników o średnicy 14-15 cm, wybrany związek miesza się z podłożem w dawce 5-7 g na doniczkę, a po dwóch tygodniach od przesadzenia daje jeszcze posypowo do doniczki, w tej samej ilości.
Hortensje najlepiej rosną w miejscu lekko ocienionym i osłoniętym przed działaniem wschodnich wiatrów, na próchniczej i wilgotnej glebie o odczynie 4,5 – 5,0.
Po wycięciu przekwitłych pędów hortensje dobrze się rozkrzewiają, a w następnym roku wydadzą więcej kwiatostanów.
Kwitnie od maja do sierpnia i dłużej, zależnie od pogody.
Pędy odmian o kwiatostanach ponad 20 cm średnicy wymagają palikowania.
Po kwitnieniu, w końcu sierpnia lub wrześniu, rośliny warto przycinać i pamietając, aby przypadkiem nie usunąć pędów z grubymi pąkami kwiatowymi na rok przyszły.
Z nadejściem przymrozków krzewy hortensji kopczykuje się do wysokości 20 cm, a przed silnymi mrozami chroni za pomocą lub gałęzi iglaków. Odporność krzewów na mrozy wzrasta po jesiennym zasileniu nawozami o większej zawartości potasu, np. saletrą potasową.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Dorasta do 3m, a pędy i liście ma szorstko owłosione. Zakwita w sierpniu – wrześniu białymi kwiatami, w miarę przekwitania stają się różowe. Rozsadzamy ją przez sadzonki zdrewniałe. Znosi lepiej przymrozki niż hortensja ogrodowa. Na zimę również wymaga zabezpieczenia.
Najpopularniejsza w uprawie jest hortensja ogrodowa – H.macrophylla, krzew rosnący dziko na Dalekim Wschodzie. Zakwita już przy wysokości 25-30 cm.
Hortensje w doniczkach można barwić na kolor niebieski lub fioletowy dzięki temu, że zawarte w nich barwniki autocyjanowe łączą się z glinem w warunkach kwaśnego podłoża (p H 4,0 – 5,0). Do barwienia nie nadają się odmiany o białych kwiatach. Efekt niebieskich kwiatów daje podlewanie różowych i czerwonych odmian, co tydzień roztworem siarczanu glinu lub ałunu o stężeniu 0,3% począwszy od piątego tygodnia pędzenia. Po potraktowaniu roztworem azotanu glinu kwiaty hortensji przybierają odcień fioletu. Barwienie hortensji rosnącej w gruncie nie jest łatwe, ponieważ deszcz lub podlewanie wypłukują użyte związki chemiczne.
W uprawie z przesadzaniem do większych pojemników o średnicy 14-15 cm, wybrany związek miesza się z podłożem w dawce 5-7 g na doniczkę, a po dwóch tygodniach od przesadzenia daje jeszcze posypowo do doniczki, w tej samej ilości.
Hortensje najlepiej rosną w miejscu lekko ocienionym i osłoniętym przed działaniem wschodnich wiatrów, na próchniczej i wilgotnej glebie o odczynie 4,5 – 5,0.
Po wycięciu przekwitłych pędów hortensje dobrze się rozkrzewiają, a w następnym roku wydadzą więcej kwiatostanów.
Kwitnie od maja do sierpnia i dłużej, zależnie od pogody.
Pędy odmian o kwiatostanach ponad 20 cm średnicy wymagają palikowania.
Po kwitnieniu, w końcu sierpnia lub wrześniu, rośliny warto przycinać i pamietając, aby przypadkiem nie usunąć pędów z grubymi pąkami kwiatowymi na rok przyszły.
Z nadejściem przymrozków krzewy hortensji kopczykuje się do wysokości 20 cm, a przed silnymi mrozami chroni za pomocą lub gałęzi iglaków. Odporność krzewów na mrozy wzrasta po jesiennym zasileniu nawozami o większej zawartości potasu, np. saletrą potasową.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Wiosenne porządki w ogródku
Wiosna zbliża się wielkimi krokami i gołym okiem widać, że przyroda budzi się do życia. Pora więc zadbać o przydomowy ogródek, który na pewno wymaga uporządkowania i odświeżenia.
Przede wszystkim powinniśmy wygrabić suche liście z trwaników i powyrywać zeschłe pędy z rabat bylinowych. Do grabienia najlepiej nadają się plastikowe grabie, które nie uszkadzają kiełkujących na wiosnę roślin.
Jeżeli zabezpieczaliśmy rośliny przed zimą, należy teraz zdjąć wszystkie osłony, aby zapewnić roślinie jak największy dostęp do światła słonecznego.
Następnie należy zadbać o drzewa i krzewy. Stare gałęzie trzeba obciąć sekatorem, a pozostałe skrócić, aby mogły wypuścić nowe pędy. Z grubymi spróchniałymi konarami z łatwością poradzi sobie piła elektryczna. Cięcie jest zabiegiem trudnym i wymagającym wiedzy na temat specyfiki wzrostu danej rośliny. Niewprawieni ogrodnicy powinni ograniczyć się jedynie do cięcia pielęgnacyjnego, które polega na usuwaniu pędów kzyżujących się i konkurujących o światło.
Bardzo ważną czynnością jest zasilenie roślin nawozami mineralnymi, ale i tutaj lepiej zastosować uniwersalny środek, który zawiera wszystkie składniki niezbędne do prawidłowego wzrostu. Warto obsypać nawozem kwitnące narcyzy i tulipany – dzięki temu w przyszłym roku będę jeszcze piękniejsze.
Na jesień przekopywaliśmy grządki, więc teraz wystarczy je zagrabić. Marzec to dobra pora, aby wysiać na nich wczesne odmiany marchewki, kopru i pietruszki. Można także wysiać groszek ozdobny oraz nagietek.
Przypatrzmy się także w jakim stanie po zimie są nasze chodniki i podejścia. Mrozy mogły je uszkodzić i mogą wymagać drobnych napraw. Ponadto należałoby wyrównać teren ogródka podsypując miejsca, w których woda wymyła ziemię.
Na koniec pamiętajmy, że legalnie można wyciąć tylko drzewa i krzewy owocowe. Zgoda na wycinkę innych drzew jest wydawana przez Urząd Miasta, a jej brak może narazić nas na poważne konsekwencje finansowe. Zwłaszcza jeśli mamy wścibskich sąsiadów...
źródło tekst : artelis.pl/Gabriela Wrona/http://www.tvprodukt.pl/
Przede wszystkim powinniśmy wygrabić suche liście z trwaników i powyrywać zeschłe pędy z rabat bylinowych. Do grabienia najlepiej nadają się plastikowe grabie, które nie uszkadzają kiełkujących na wiosnę roślin.
Jeżeli zabezpieczaliśmy rośliny przed zimą, należy teraz zdjąć wszystkie osłony, aby zapewnić roślinie jak największy dostęp do światła słonecznego.
Następnie należy zadbać o drzewa i krzewy. Stare gałęzie trzeba obciąć sekatorem, a pozostałe skrócić, aby mogły wypuścić nowe pędy. Z grubymi spróchniałymi konarami z łatwością poradzi sobie piła elektryczna. Cięcie jest zabiegiem trudnym i wymagającym wiedzy na temat specyfiki wzrostu danej rośliny. Niewprawieni ogrodnicy powinni ograniczyć się jedynie do cięcia pielęgnacyjnego, które polega na usuwaniu pędów kzyżujących się i konkurujących o światło.
Bardzo ważną czynnością jest zasilenie roślin nawozami mineralnymi, ale i tutaj lepiej zastosować uniwersalny środek, który zawiera wszystkie składniki niezbędne do prawidłowego wzrostu. Warto obsypać nawozem kwitnące narcyzy i tulipany – dzięki temu w przyszłym roku będę jeszcze piękniejsze.
Na jesień przekopywaliśmy grządki, więc teraz wystarczy je zagrabić. Marzec to dobra pora, aby wysiać na nich wczesne odmiany marchewki, kopru i pietruszki. Można także wysiać groszek ozdobny oraz nagietek.
Przypatrzmy się także w jakim stanie po zimie są nasze chodniki i podejścia. Mrozy mogły je uszkodzić i mogą wymagać drobnych napraw. Ponadto należałoby wyrównać teren ogródka podsypując miejsca, w których woda wymyła ziemię.
Na koniec pamiętajmy, że legalnie można wyciąć tylko drzewa i krzewy owocowe. Zgoda na wycinkę innych drzew jest wydawana przez Urząd Miasta, a jej brak może narazić nas na poważne konsekwencje finansowe. Zwłaszcza jeśli mamy wścibskich sąsiadów...
źródło tekst : artelis.pl/Gabriela Wrona/http://www.tvprodukt.pl/
Niebieskie kwiaty ozdobne w naszym ogrodzie.
Rośliny niebieskie cieszą się dużą popularnością w naszych ogrodach. Można kupić różne gatunki bez specjalnych problemów. Kwitną od wczesnej wiosny do późnej jesieni.
Niebieskie wiechy dąbrówek rozgałęzionych, drobne kwiatki niezapominajek, pełne wdzięku fiołki rogate razem z cebulicami i hiacentami rozpoczynają swoją barwą w naszym ogrodzie. Zaraz po nich niebieską barwą zakwitają szałwie, kosaćce, wielosiły i ostróżki. Hortensje czarują niebieskim urokiem i w zachwyt wprawiają pojedyncze, makowate kwiaty mekonopsa. W gorącym słońcu emanują zimnoniebieskie oczka ołowników i ciemnoniebieskie kosaćce.
Jesienią towarzyszą niebieskie płomyki ostróżek i szałwie.
Dopełnieniem kwiatów są okazy liściaste. Liście funkcji dodają niebieskawy połysk, kolczaste orzeszki asceny Buchanana (Asaena buchananii) rozkładają na grządce srebrzystoniebieski dywan.
Rośliny, które rosną i kwitną w ogrodzie na niebiesko tworzą nastrój pełen tajemnic. Kolor niebieski w ogrodzie nie powinien być zafałszowany mieszaniną innych barw kwiatów.
To, czy hortensje kwitną na różowo czy na niebiesko, nie zależy od odmiany, ale od zawartości aluminium w glebie oraz jej odczynu pH. W kwaśnym podłożu (pH > 7) aluminium jest łatwo dostępne dla roślin, co powoduje niebieskie zabarwienie kwiatów. W glebie o odczynie zasadowym kwiaty zachowują kolor różowy. W tym przypadku aluminium jest związane, nie powodując zmiany barwy hortensji. Jeśli chcemy uzyskać kolor niebieski kwiatów, powinniśmy zmienić pH gleby. Osiągniemy ten efekt bez trudu, używając ałunu glinowo – potasowego lub siarczanu glinu w roztworze 2 g soli na litr wody.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Niebieskie wiechy dąbrówek rozgałęzionych, drobne kwiatki niezapominajek, pełne wdzięku fiołki rogate razem z cebulicami i hiacentami rozpoczynają swoją barwą w naszym ogrodzie. Zaraz po nich niebieską barwą zakwitają szałwie, kosaćce, wielosiły i ostróżki. Hortensje czarują niebieskim urokiem i w zachwyt wprawiają pojedyncze, makowate kwiaty mekonopsa. W gorącym słońcu emanują zimnoniebieskie oczka ołowników i ciemnoniebieskie kosaćce.
Jesienią towarzyszą niebieskie płomyki ostróżek i szałwie.
Dopełnieniem kwiatów są okazy liściaste. Liście funkcji dodają niebieskawy połysk, kolczaste orzeszki asceny Buchanana (Asaena buchananii) rozkładają na grządce srebrzystoniebieski dywan.
Rośliny, które rosną i kwitną w ogrodzie na niebiesko tworzą nastrój pełen tajemnic. Kolor niebieski w ogrodzie nie powinien być zafałszowany mieszaniną innych barw kwiatów.
To, czy hortensje kwitną na różowo czy na niebiesko, nie zależy od odmiany, ale od zawartości aluminium w glebie oraz jej odczynu pH. W kwaśnym podłożu (pH > 7) aluminium jest łatwo dostępne dla roślin, co powoduje niebieskie zabarwienie kwiatów. W glebie o odczynie zasadowym kwiaty zachowują kolor różowy. W tym przypadku aluminium jest związane, nie powodując zmiany barwy hortensji. Jeśli chcemy uzyskać kolor niebieski kwiatów, powinniśmy zmienić pH gleby. Osiągniemy ten efekt bez trudu, używając ałunu glinowo – potasowego lub siarczanu glinu w roztworze 2 g soli na litr wody.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Kwiaty do skalniaków w naszych ogrodach.
Kto zamierza urządzić ogród skalny w swoim ogrodzie powinien umieć obserwować, co stworzyła natura w warunkach górskich? Powinien też wiedzieć jak dobierać rośliny według ich wymagań światła.
Łatwo zauważyć, że rośliny skalne na bardzo nasłonecznionych stanowiskach mają liście jasnozielone. Natomiast z miejsc ocienionych – ciemne intensywnie zielone. Świadczy to o tym, że rośliny o ciemnych liściach mogą zadowolić się ciemnym światłem. Na stanowiska zacienione w ogrodzie skalnym wybieramy rośliny o ciemnozielonych liściach np. pierwiosnki, fiołki, paprocie, bluszcze, borowinki itp. Dobieramy starannie rośliny, aby nabrały niezwykłego blasku.
W miejscach bardzo cienistych sadzimy macierzankę wonną (Asperula odotata) i tam gdzie inne gatunki ledwie wegetują z racji niedostatku światła, macierzanka tworzy zwarte, żywozielone kobierce, króre podczas kwitnienia całkowicie pokrywają się małymi, drobnymi kwiatkami.
W półcieniu można sadzić różne byliny skalne, które zazwyczaj sadzi się na stanowiskach słonecznych. Są to skalnice (Saxifraga), goździki (Dianthus), rogownice, (Cerastium) lub dąbrówki (Ajuga) i wiele innych zadarniających bylin, które stworzą kobierce i kwiaty różnej barwy. Te rośliny w półcieniu nie będą kwitły tak obficie jak w słońcu, ale mimo to wniosą urozmaicenie swoim dekoracyjnym zadarnieniem.
Ogród skalny będzie atrakcyjny przez cały rok, jeśli wprowadzimy tu rośliny różniące się wysokością, barwą, budową, trwałością i terminami kwitnienia. Nie powinno tu braknąć krzewów karłowatych, jak barbarysy, mahonie, cisy, irgi, hotrensje, rododendrony. Muszą się znaleść niskie trawy: kostrzewy, wiechliny, drżączki oraz małe paprocie – zanokcice, paprotniki, podrzenie, pióropuszniki. Niskie rośliny cebulowe świetnie uzupełniają kompozycję, przede wszystkim kwitnące wczesną wiosną: śnieżyczki, śniedki, szafirki, a także bulwiaste rośliny wczesnowiosenne: zawilce, krokusy, ranniki.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Łatwo zauważyć, że rośliny skalne na bardzo nasłonecznionych stanowiskach mają liście jasnozielone. Natomiast z miejsc ocienionych – ciemne intensywnie zielone. Świadczy to o tym, że rośliny o ciemnych liściach mogą zadowolić się ciemnym światłem. Na stanowiska zacienione w ogrodzie skalnym wybieramy rośliny o ciemnozielonych liściach np. pierwiosnki, fiołki, paprocie, bluszcze, borowinki itp. Dobieramy starannie rośliny, aby nabrały niezwykłego blasku.
W miejscach bardzo cienistych sadzimy macierzankę wonną (Asperula odotata) i tam gdzie inne gatunki ledwie wegetują z racji niedostatku światła, macierzanka tworzy zwarte, żywozielone kobierce, króre podczas kwitnienia całkowicie pokrywają się małymi, drobnymi kwiatkami.
W półcieniu można sadzić różne byliny skalne, które zazwyczaj sadzi się na stanowiskach słonecznych. Są to skalnice (Saxifraga), goździki (Dianthus), rogownice, (Cerastium) lub dąbrówki (Ajuga) i wiele innych zadarniających bylin, które stworzą kobierce i kwiaty różnej barwy. Te rośliny w półcieniu nie będą kwitły tak obficie jak w słońcu, ale mimo to wniosą urozmaicenie swoim dekoracyjnym zadarnieniem.
Ogród skalny będzie atrakcyjny przez cały rok, jeśli wprowadzimy tu rośliny różniące się wysokością, barwą, budową, trwałością i terminami kwitnienia. Nie powinno tu braknąć krzewów karłowatych, jak barbarysy, mahonie, cisy, irgi, hotrensje, rododendrony. Muszą się znaleść niskie trawy: kostrzewy, wiechliny, drżączki oraz małe paprocie – zanokcice, paprotniki, podrzenie, pióropuszniki. Niskie rośliny cebulowe świetnie uzupełniają kompozycję, przede wszystkim kwitnące wczesną wiosną: śnieżyczki, śniedki, szafirki, a także bulwiaste rośliny wczesnowiosenne: zawilce, krokusy, ranniki.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Pielęgnacja roślin ozdobnych w kwietniu w naszym ogrodzie.
W kwietniu rozpoczynamy porządkowanie ozdobnej części ogrodu i jak wskazuje sama nazwa, kwiecień jest miesiącem kwitnienia. W kwietniu rozpoczynają kwitnienie byliny ogródków skalnych.
Usuwamy okrycia zabezpieczające przed zimą.
Rabaty z roślinami wieloletnimi odchwaszczamy, nawozimy i spulchniamy glebę.
Wycinamy stare pędy bylin, grabimy resztki suchych liści.
Jeżeli planujemy założyć trawnik, to ostatecznym terminem jest druga połowa kwietnia.
Kwiecień to ostateczny termin sadzenia drzew i krzewów iglastych, liściastych oraz róż.
Na rabaty wysadzamy przygotowane rozsady kwiatów jednorocznych odpornych na przymrozki, jak lewkonie, lwie paszcze.
Wiosenna dekoracja ogrodów to rośliny dwuletnie: niezapominajki, stokrotki, które po przekwitnięciu mogą być zastąpione przez kwiaty jednoroczne uprawiane z rozsady. Roślinami tymi można w kwietniu obsadzić donice, skrzynki i rabaty.
Przesadzamy. Sadzimy, dzielimy byliny kwitnące latem i jesienią: krwawnik, astry, nawłocie, floksy, dzwonek karpacki, rudbekie, ostróżki, liliowce, dzielżany, hosty, bergenie oraz byliny ogródków skalnych: macierzanki, rozchodniki, gęsiówki i zawciągi.
Do inspektu lub pod folię siejemy w kwietniu aksamitkę, zatrwian, cynię, aster chiński, suchołuski, dimorfotekę.
W końcu miesiąca można siać na rozsadnik suchołuski.
Wprost do gruntu, na miejsce stałe wysiewamy: klarkię, słonecznik, maciejkę, godetię, eszolcję, dimorfotekę, smagliczkę, rezedę.
Pielęgnujemy rozsadę roślin jednorocznych wysianych w poprzednich miesiącach.
Gatunki wysiane w styczniu i lutym pikujemy po raz drugi, a wysiane w marcu pikujemy tylko raz..
Szałwię błyszczącą oraz żeniszek meksykański uszczykujemy, aby spowodować lepsze ich rozkrzewienie.
Ogród systematycznie podlewamy, nawozimy, sprawdzamy jego zdrowotność, utrzymujemy optymalne warunki wzrostu.
Pod koniec miesiąca można zacząć hartować rośliny.
Pamiętamy o sadzonkach: fuksji, niecierpków, pelargoni, złocieni, koleusów.
Systematycznie je nawozimy, podlewamy, zapewniamy jak najlepsze warunki świetlne.
Młode roślinki uszczypujemy, aby łatwiej się rozkrzewiały i kwitły przez całe lato
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Usuwamy okrycia zabezpieczające przed zimą.
Rabaty z roślinami wieloletnimi odchwaszczamy, nawozimy i spulchniamy glebę.
Wycinamy stare pędy bylin, grabimy resztki suchych liści.
Jeżeli planujemy założyć trawnik, to ostatecznym terminem jest druga połowa kwietnia.
Kwiecień to ostateczny termin sadzenia drzew i krzewów iglastych, liściastych oraz róż.
Na rabaty wysadzamy przygotowane rozsady kwiatów jednorocznych odpornych na przymrozki, jak lewkonie, lwie paszcze.
Wiosenna dekoracja ogrodów to rośliny dwuletnie: niezapominajki, stokrotki, które po przekwitnięciu mogą być zastąpione przez kwiaty jednoroczne uprawiane z rozsady. Roślinami tymi można w kwietniu obsadzić donice, skrzynki i rabaty.
Przesadzamy. Sadzimy, dzielimy byliny kwitnące latem i jesienią: krwawnik, astry, nawłocie, floksy, dzwonek karpacki, rudbekie, ostróżki, liliowce, dzielżany, hosty, bergenie oraz byliny ogródków skalnych: macierzanki, rozchodniki, gęsiówki i zawciągi.
Do inspektu lub pod folię siejemy w kwietniu aksamitkę, zatrwian, cynię, aster chiński, suchołuski, dimorfotekę.
W końcu miesiąca można siać na rozsadnik suchołuski.
Wprost do gruntu, na miejsce stałe wysiewamy: klarkię, słonecznik, maciejkę, godetię, eszolcję, dimorfotekę, smagliczkę, rezedę.
Pielęgnujemy rozsadę roślin jednorocznych wysianych w poprzednich miesiącach.
Gatunki wysiane w styczniu i lutym pikujemy po raz drugi, a wysiane w marcu pikujemy tylko raz..
Szałwię błyszczącą oraz żeniszek meksykański uszczykujemy, aby spowodować lepsze ich rozkrzewienie.
Ogród systematycznie podlewamy, nawozimy, sprawdzamy jego zdrowotność, utrzymujemy optymalne warunki wzrostu.
Pod koniec miesiąca można zacząć hartować rośliny.
Pamiętamy o sadzonkach: fuksji, niecierpków, pelargoni, złocieni, koleusów.
Systematycznie je nawozimy, podlewamy, zapewniamy jak najlepsze warunki świetlne.
Młode roślinki uszczypujemy, aby łatwiej się rozkrzewiały i kwitły przez całe lato
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Paprocie dodające uroku w zacienionych zakątkach naszego ogrodu.
Cieniste zakątki ogrodu, gdzie rzadko zagląda słońce, są idealnym miejscem dla paproci. W naszej strefie klimatycznej paprocie są bylinami. Paprocie pierwotne pojawiły się kilkaset milionów lat temu.
Cechą charakterystyczną dla tych pradawnych roślin, są liście często porównywane do pióropuszy i wachlarzy. Odcień zieleni, kształt i wielkość liści są właściwością szczególną dla każdej odmiany paproci. Liście składające się z mocnej łodyżki liściowej, która ma kolor brązowy lub prawie czarny. Na nich symetrycznie osadzone są listki. Paprocie podwójnie pierzaste charakteryzują się listkami o pociętych brzegach. Wyjątkiem wśród paproci jest języcznik, którego liście mają blaszki w kształcie lancetu z równymi, niepostrzępionymi brzegami. Brzeg sadzawki mogą zdobić paprocie, które korzystając z wilgoci świetnie sobie radzą nawet w nasłonecznionych miejscach.
Paprocie nie kwitną, ich rozmnażanie płciowe odbywa się za pomocą zarodników z zarodni umieszczonych przeważnie na spodniej stronie liścia. Często odkrywamy na spodniej stronie liści paproci wypukłe, brązowoczarne plamki lub smużki. Tak wyglądają zarodnie zawierające wielkie ilości drobnych jak pył zarodników. Są one pierwszym stadium płciowego rozmnażania paproci. Z dojrzałych zarodników, które znalazły się na wilgotnym podłożu, wykiełkowują drobniutkie przedrośla z organami męskimi i żeńskimi. Z ich połączenia powstaną nowe roślinki.
Paprocie potrzebują wilgoci i żyznego, humusowego podłoża, Do sadzenia używamy świeżej ziemi, sadzonki nie mogą być przywiędłe. Świetną odżywką dla paproci jest mączka kostna. Ziemię humusową należy dokładnie wymieszać z dobrze rozłożonym kompostem. W dołek do sadzenia rośliny wsypujemy mączkę kostną wymieszaną z taką samą ilością ziemi urodzajnej. Pierzastolistne odmiany paproci można sadzić głębiej, inne paprocie powinny być umieszczone w glebie na tej samej głębokości, na jakiej rosły w doniczkach. Ziemię wokół karpy ubijamy dosyć mocno. Powierzchnię między paprociami przykrywamy liśćmi lub rozdrobnioną suchą korą drzewną. Na koniec podlewamy sadzonki dosyć obficie i dokładnie.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Cechą charakterystyczną dla tych pradawnych roślin, są liście często porównywane do pióropuszy i wachlarzy. Odcień zieleni, kształt i wielkość liści są właściwością szczególną dla każdej odmiany paproci. Liście składające się z mocnej łodyżki liściowej, która ma kolor brązowy lub prawie czarny. Na nich symetrycznie osadzone są listki. Paprocie podwójnie pierzaste charakteryzują się listkami o pociętych brzegach. Wyjątkiem wśród paproci jest języcznik, którego liście mają blaszki w kształcie lancetu z równymi, niepostrzępionymi brzegami. Brzeg sadzawki mogą zdobić paprocie, które korzystając z wilgoci świetnie sobie radzą nawet w nasłonecznionych miejscach.
Paprocie nie kwitną, ich rozmnażanie płciowe odbywa się za pomocą zarodników z zarodni umieszczonych przeważnie na spodniej stronie liścia. Często odkrywamy na spodniej stronie liści paproci wypukłe, brązowoczarne plamki lub smużki. Tak wyglądają zarodnie zawierające wielkie ilości drobnych jak pył zarodników. Są one pierwszym stadium płciowego rozmnażania paproci. Z dojrzałych zarodników, które znalazły się na wilgotnym podłożu, wykiełkowują drobniutkie przedrośla z organami męskimi i żeńskimi. Z ich połączenia powstaną nowe roślinki.
Paprocie potrzebują wilgoci i żyznego, humusowego podłoża, Do sadzenia używamy świeżej ziemi, sadzonki nie mogą być przywiędłe. Świetną odżywką dla paproci jest mączka kostna. Ziemię humusową należy dokładnie wymieszać z dobrze rozłożonym kompostem. W dołek do sadzenia rośliny wsypujemy mączkę kostną wymieszaną z taką samą ilością ziemi urodzajnej. Pierzastolistne odmiany paproci można sadzić głębiej, inne paprocie powinny być umieszczone w glebie na tej samej głębokości, na jakiej rosły w doniczkach. Ziemię wokół karpy ubijamy dosyć mocno. Powierzchnię między paprociami przykrywamy liśćmi lub rozdrobnioną suchą korą drzewną. Na koniec podlewamy sadzonki dosyć obficie i dokładnie.
źródło tekst : artelis.pl/Wanda Frasiak
Puszysty perukowiec - atrakcją naszego ogrodu.
Perukowiec, niezwykły krzew o delikatnych, pierzastych kwiatostanach pokrywających gęsto gałązki. Zawdzięcza swoją urodę kiściom drobnych owoców, które wyglądają jak zabawne peruki.
Te delikatne, puszyste peruki są największą atrakcją tego krzewu. Efekt puszystych kwiatostanów jest niepowtarzalny i niespotykany u innych roślin. Jest krzewem długowiecznym. Żyje do 100 lat. Perukowiec jest krzewem szeroko rozgałęzionym, wysokości 2-3 m, niekiedy wyrasta w niewielkie drzewka. Pędy ma nagie, drewno o żółtym zabarwieniu. Liście szerokoeliptyczne, u podstawy klinowate, na wierzchołku zaokrąglone, długości 3-8 cm od spodu sinozielone. Jesienią przebarwiają się na kolor żółty lub czerwonopomarańczowy. Oryginalne są kwiaty drobne, zielonożółte, zebrane w duże, luźne, szczytowe wiechy, pojawiają się na przełomie maja – czerwca. W obrębie wiechy występują kwiaty różnopłciowe: męskie, obupłciowe i niedorozwinięte – sterylne. Takie rośliny nazywamy poligamicznymi. Szypułki kwiatów sterylnych i męskich rozwijają się jeszcze po przekwitnięciu i wówczas pokrywają się piórkowatymi, szaroróżowymi, a u odmian purpurowymi, włoskami. To właśnie one nadają owocostanom charakterystyczny, puszysty wygląd zdobiąc krzew przez kilka miesięcy od czerwca aż do późnej jesieni.
Najlepszym okresem do rozpoczęcia uprawy jest wiosna, ewentualnie wczesna jesień, aby sadzonka zdążyła się ukorzenić przed nadejściem zimy. Perukowce wymagają przepuszczalnej, neutralnej albo alkalicznej gleby. Dobrze znoszą słońce jak i cień. Perukowce są odporne nie tylko na upały, lecz także na silne mrozy. Znoszą temperaturę - 15stopni C.
Pielęgnacja perukowców nie wymaga wielkiego nakładu pracy. Wiosną należy usunąć przemarznięte lub uszkodzone pędy. Nie przycinamy ich mocno, gdyż kwiaty, a później owoce, pojawiają się na starszych gałęziach. Elegancka, odporna na działanie czynników atmosferycznych i łatwa w pielęgnacji roślina dobrze prezentuje się samodzielnie, ale nie gorzej wygląda na tle drzewek iglastych lub wśród zielonolistnych krzewów.
Perukowiec jest atrakcją każdego ogrodu.
źródło tekst : aretlis.pl/Wanda Frasiak
Te delikatne, puszyste peruki są największą atrakcją tego krzewu. Efekt puszystych kwiatostanów jest niepowtarzalny i niespotykany u innych roślin. Jest krzewem długowiecznym. Żyje do 100 lat. Perukowiec jest krzewem szeroko rozgałęzionym, wysokości 2-3 m, niekiedy wyrasta w niewielkie drzewka. Pędy ma nagie, drewno o żółtym zabarwieniu. Liście szerokoeliptyczne, u podstawy klinowate, na wierzchołku zaokrąglone, długości 3-8 cm od spodu sinozielone. Jesienią przebarwiają się na kolor żółty lub czerwonopomarańczowy. Oryginalne są kwiaty drobne, zielonożółte, zebrane w duże, luźne, szczytowe wiechy, pojawiają się na przełomie maja – czerwca. W obrębie wiechy występują kwiaty różnopłciowe: męskie, obupłciowe i niedorozwinięte – sterylne. Takie rośliny nazywamy poligamicznymi. Szypułki kwiatów sterylnych i męskich rozwijają się jeszcze po przekwitnięciu i wówczas pokrywają się piórkowatymi, szaroróżowymi, a u odmian purpurowymi, włoskami. To właśnie one nadają owocostanom charakterystyczny, puszysty wygląd zdobiąc krzew przez kilka miesięcy od czerwca aż do późnej jesieni.
Najlepszym okresem do rozpoczęcia uprawy jest wiosna, ewentualnie wczesna jesień, aby sadzonka zdążyła się ukorzenić przed nadejściem zimy. Perukowce wymagają przepuszczalnej, neutralnej albo alkalicznej gleby. Dobrze znoszą słońce jak i cień. Perukowce są odporne nie tylko na upały, lecz także na silne mrozy. Znoszą temperaturę - 15stopni C.
Pielęgnacja perukowców nie wymaga wielkiego nakładu pracy. Wiosną należy usunąć przemarznięte lub uszkodzone pędy. Nie przycinamy ich mocno, gdyż kwiaty, a później owoce, pojawiają się na starszych gałęziach. Elegancka, odporna na działanie czynników atmosferycznych i łatwa w pielęgnacji roślina dobrze prezentuje się samodzielnie, ale nie gorzej wygląda na tle drzewek iglastych lub wśród zielonolistnych krzewów.
Perukowiec jest atrakcją każdego ogrodu.
źródło tekst : aretlis.pl/Wanda Frasiak
Aranżacja tarasu i ogrodu
Wykańczanie domu i ogrodu to najprzyjemniejsza czynność w trakcie całej budowy. Możemy wreszcie sami podejmować świadome decyzje, montować oświetlenie, przestawiać meble i malować ściany na dowolne kolory.
Dużym wyzwaniem dla inwestora jest zawsze aranżacja tarasu oraz ogrodu, w którym przyjdzie nam spędzać wiele letnich dni. Zanim jednak zaczniemy poszukiwania ciekawych roślin, krzewów i drzew, musimy pokryć taras ozdobnym i funkcjonalnym materiałem, który będzie trwałą podstawą dla kolejnych elementów. Do wyboru mamy szeroki wybór produktów, takich jak rozmaite gresy, terakoty, klinkier, a także różnego rodzaju kamień na taras i do ogrodu.
Tarasy z kamienia wyglądają bardzo ciekawie i elegancko. Zwłaszcza jeśli towarzyszą im murki ogrodowe i alejki wykonane z tego samego materiału. Można zdecydować się na oryginalny kamień, którego ułożenie warto zlecić profesjonalnej firmie, lub też wybrać nieco tańsze płytki imitujące kamień. Zarówno jedno, jak i drugie rozwiązanie będzie wspaniałą ozdobą dla naszego domu pod warunkiem, że dopasujemy je do wybranej przez nas elewacji budynku.
Kamień na taras i do ogrodu może uzupełnić ścieżka z kamiennych płyt, prowadząca do romantycznej altanki. Kamienne murki dodadzą całości bajkowego klimatu, pozwolą też na podzielenie ogrodu na części o różnym przeznaczeniu, wyodrębnią poszczególne klomby i podkreślą ich charakter. Oświetlenie ogrodowe również odgrywa dużą rolę w aranżacji posesji. Nawet jedna, niewielka latarnia może zdziałać cuda i wzbudzić podziw gości, którym przyjdzie z nami spędzać czas w ogrodzie. Niestety, rezultaty takich prac widoczne są dopiero po kilku latach, kiedy drzewa i krzewy osiągną swoje docelowe rozmiary, a trawniki nabiorą soczystego, zielonego koloru.
źródło tekst : artelis.pl/Ewa K./http://www.piaskowiecindyjski.pl/
Dużym wyzwaniem dla inwestora jest zawsze aranżacja tarasu oraz ogrodu, w którym przyjdzie nam spędzać wiele letnich dni. Zanim jednak zaczniemy poszukiwania ciekawych roślin, krzewów i drzew, musimy pokryć taras ozdobnym i funkcjonalnym materiałem, który będzie trwałą podstawą dla kolejnych elementów. Do wyboru mamy szeroki wybór produktów, takich jak rozmaite gresy, terakoty, klinkier, a także różnego rodzaju kamień na taras i do ogrodu.
Tarasy z kamienia wyglądają bardzo ciekawie i elegancko. Zwłaszcza jeśli towarzyszą im murki ogrodowe i alejki wykonane z tego samego materiału. Można zdecydować się na oryginalny kamień, którego ułożenie warto zlecić profesjonalnej firmie, lub też wybrać nieco tańsze płytki imitujące kamień. Zarówno jedno, jak i drugie rozwiązanie będzie wspaniałą ozdobą dla naszego domu pod warunkiem, że dopasujemy je do wybranej przez nas elewacji budynku.
Kamień na taras i do ogrodu może uzupełnić ścieżka z kamiennych płyt, prowadząca do romantycznej altanki. Kamienne murki dodadzą całości bajkowego klimatu, pozwolą też na podzielenie ogrodu na części o różnym przeznaczeniu, wyodrębnią poszczególne klomby i podkreślą ich charakter. Oświetlenie ogrodowe również odgrywa dużą rolę w aranżacji posesji. Nawet jedna, niewielka latarnia może zdziałać cuda i wzbudzić podziw gości, którym przyjdzie z nami spędzać czas w ogrodzie. Niestety, rezultaty takich prac widoczne są dopiero po kilku latach, kiedy drzewa i krzewy osiągną swoje docelowe rozmiary, a trawniki nabiorą soczystego, zielonego koloru.
źródło tekst : artelis.pl/Ewa K./http://www.piaskowiecindyjski.pl/
Ogród japoński - historia, harmonia, woda, rośliny, kamienie, iglaki i bonsai
Gdy zobaczysz japoński ogród zapamiętasz go na zawsze. Niepowtarzalność i precyzja są tak urzekające, iż pozostawiają ogromne wrażenie w pamięci. W Japonii istnieje wiele rodzajów konstrukcji ogrodowych, a ich początki sięgają ponad tysiąc lat.
W tym artykule zamierzam skupić się na temacie najbardziej powszechnych rodzajów japońskich ogrodów. Projekt i budowa opiera się na ścisłych regułach i zasadach. Istnieją dwa typy ogrodu, który możemy podzielić na działy zwane "płaski" (Hiraniwa) i "wzgórze" (Tsukiyama-niwa) ogrody te mogą być następnie podzielone na 3 kategorie "gotowy", "pośrednik" i "szorstki ".
„Wzgórze” - ogrody te zakłada się na największej dostępnej przestrzeni. Ich składnikami są pagórki, kamienie, drzewa, mosty i wyspy, które są starannie ułożone. „Wzgórza” są używane do przedstawienia góry i często posiadają przepiękne wzniesienia, największy stok jest najstaranniej zaprojektowany i często służy jako wizytówka danego ogrodu. Wykonane starannie i poprawnie wzgórze da wrażenie odległego szczytu.
„Płaski” ogród jest dokładnie taki, jak sugeruje jego nazwa i może przybierać różne formy, są one w zasadzie na jednym poziomie. W tych rodzajach japońskich ogrodów używa się kamieni do budowy, płaskich i tych o pionowym kształcie. Często takie ogrody doposażone są w ceramiki i latarnie. Taki ogród często bywa nazywany „gotowym”.
Ogród pośrednik jest umiejscowiony w przestrzeniach między kamieniami i drzewami i wszelkich "Górach" jakie złapie oko. Ogród w tym stylu skupia się na głównych punktach zainteresowania widza, górki lub małe kopce zawsze są używane do tworzenia takiego ogrodu, aby stworzyć odpowiedni wygląd wzgórz odległych i bliskich. Kamienie są umieszczone w sposób bardzo dokładny. Woda jest wspólną cechą wszystkich ogrodów japońskich i dość często mosty rąbane. Wszystko w ogrodzie japońskim doskonale naśladuje naturę i wyjaśnia powstanie gór, źródeł wody i umieszczanie kamieni. Zarówno ogród „płaski”, „wzgórze” i trzy style „gotowy”, „pośrednik” i „szorstki są równie ważne i często stosowane w japońskim projektowaniu ogrodu. Pamiętajmy, że ogród w stylu japońskim wykorzystuje kamienie, drzewa, latarnie, ogrodzenia kamienne przesiewowe i wodę. Kamienie by mogły być stosowane w ogrodzie muszą obejmować zasady przodków co do ich rozmieszczania "Oddawanie czci dla kamienia”, ”Wyspę kamienia", "Księżyc, cień, kamień" i "Idealny kamień”. Drzewa mają nazwy takie jak" główne drzewo", "drzewo samotności" itp. Styl „Pośrednik” jest dość podobny do gotowego stylu i jest bardzo uporządkowany, ponieważ wszystkie składniki mają znaczenie.
Przy użyciu kamieni trzeba trzymać się historycznych zasad stylu i panujących zasad religijnych. Ogród „szorstki” jest tak precyzyjny, jak w poprzednich przykładach i zazwyczaj posiada podłożę z żyznej ziemi, latarnie, drzewa i kamienie. Centralny kamień to "strażnik" i występuje w takim ogrodzie, w przeciwieństwie do poprzednich styli. Skały, kamienie i rośliny użyte w tej formie japońskiego ogrodu to głównie tylko niskie rośliny, iglaki, byliny, rośliny wodne, bonsai i kamienie mieszane, lecz niewielkich rozmiarów. Każdy japoński ogród musi posiadać kamienną lampę, surowe zasady harmonii i odpowiedni styl dla danego rodu. Ogrody na ogół są umieszczone na wyspach, u stóp wzgórza, na brzegach jeziora lub studni i zbiorników wodnych.
Artykuł ten jest dość prostym opisem japońskich ogrodów, jest to złożony i fascynujący temat dlatego polecam zagłębienie się w niego każdemu pasjonatowi ogrodów i roślin ozdobnych.
źródlo tekst : aretlis.pl/Artur Kowalski
W tym artykule zamierzam skupić się na temacie najbardziej powszechnych rodzajów japońskich ogrodów. Projekt i budowa opiera się na ścisłych regułach i zasadach. Istnieją dwa typy ogrodu, który możemy podzielić na działy zwane "płaski" (Hiraniwa) i "wzgórze" (Tsukiyama-niwa) ogrody te mogą być następnie podzielone na 3 kategorie "gotowy", "pośrednik" i "szorstki ".
„Wzgórze” - ogrody te zakłada się na największej dostępnej przestrzeni. Ich składnikami są pagórki, kamienie, drzewa, mosty i wyspy, które są starannie ułożone. „Wzgórza” są używane do przedstawienia góry i często posiadają przepiękne wzniesienia, największy stok jest najstaranniej zaprojektowany i często służy jako wizytówka danego ogrodu. Wykonane starannie i poprawnie wzgórze da wrażenie odległego szczytu.
„Płaski” ogród jest dokładnie taki, jak sugeruje jego nazwa i może przybierać różne formy, są one w zasadzie na jednym poziomie. W tych rodzajach japońskich ogrodów używa się kamieni do budowy, płaskich i tych o pionowym kształcie. Często takie ogrody doposażone są w ceramiki i latarnie. Taki ogród często bywa nazywany „gotowym”.
Ogród pośrednik jest umiejscowiony w przestrzeniach między kamieniami i drzewami i wszelkich "Górach" jakie złapie oko. Ogród w tym stylu skupia się na głównych punktach zainteresowania widza, górki lub małe kopce zawsze są używane do tworzenia takiego ogrodu, aby stworzyć odpowiedni wygląd wzgórz odległych i bliskich. Kamienie są umieszczone w sposób bardzo dokładny. Woda jest wspólną cechą wszystkich ogrodów japońskich i dość często mosty rąbane. Wszystko w ogrodzie japońskim doskonale naśladuje naturę i wyjaśnia powstanie gór, źródeł wody i umieszczanie kamieni. Zarówno ogród „płaski”, „wzgórze” i trzy style „gotowy”, „pośrednik” i „szorstki są równie ważne i często stosowane w japońskim projektowaniu ogrodu. Pamiętajmy, że ogród w stylu japońskim wykorzystuje kamienie, drzewa, latarnie, ogrodzenia kamienne przesiewowe i wodę. Kamienie by mogły być stosowane w ogrodzie muszą obejmować zasady przodków co do ich rozmieszczania "Oddawanie czci dla kamienia”, ”Wyspę kamienia", "Księżyc, cień, kamień" i "Idealny kamień”. Drzewa mają nazwy takie jak" główne drzewo", "drzewo samotności" itp. Styl „Pośrednik” jest dość podobny do gotowego stylu i jest bardzo uporządkowany, ponieważ wszystkie składniki mają znaczenie.
Przy użyciu kamieni trzeba trzymać się historycznych zasad stylu i panujących zasad religijnych. Ogród „szorstki” jest tak precyzyjny, jak w poprzednich przykładach i zazwyczaj posiada podłożę z żyznej ziemi, latarnie, drzewa i kamienie. Centralny kamień to "strażnik" i występuje w takim ogrodzie, w przeciwieństwie do poprzednich styli. Skały, kamienie i rośliny użyte w tej formie japońskiego ogrodu to głównie tylko niskie rośliny, iglaki, byliny, rośliny wodne, bonsai i kamienie mieszane, lecz niewielkich rozmiarów. Każdy japoński ogród musi posiadać kamienną lampę, surowe zasady harmonii i odpowiedni styl dla danego rodu. Ogrody na ogół są umieszczone na wyspach, u stóp wzgórza, na brzegach jeziora lub studni i zbiorników wodnych.
Artykuł ten jest dość prostym opisem japońskich ogrodów, jest to złożony i fascynujący temat dlatego polecam zagłębienie się w niego każdemu pasjonatowi ogrodów i roślin ozdobnych.
źródlo tekst : aretlis.pl/Artur Kowalski
Niezawodny sposób na piękny ogród
Kontaktu z przyrodą szuka każdy człowiek. Chociaż coraz częściej na miejsce zamieszkania wybiera się duże miasta, to jednak w domach i mieszkaniach hoduje się rośliny, z zapałem urządza się tarasy, balkony i przydomowe ogródki.
Ogromną popularnością cieszy się też zakładanie ogrodów. Najczęściej spotyka się je przy hotelach i restauracjach, ale również przy biurowcach, a hitem ostatnich lat stało się projektowanie ogrodów na dachach. Chociaż samo projektowanie ogrodów może stać się samo w sobie przyjemne i odprężające, to jednak w niektórych wypadkach lepiej jest się zdać na profesjonalistów.
Projektowanie ogrodów oraz zakładanie ogrodów biorą na siebie architekci przestrzeni i architekci ogrodów i w zależności od życzeń klienta, mogą na każdej powierzchni stworzyć urokliwe miejsce do wypoczynku, letni ogródek czy nawet atrakcyjne miejsce idealne do rekreacji. Projektowanie ogrodów w dużej mierze uzależnione jest nie tylko od powierzchni planowanego pod ogród obszaru, ale również od planowanego budżetu. Dysponując większą kwotą, można swobodnie wybierać droższe materiały, eksperymentować z oświetleniem, dobierać różne meble ogrodowe oraz rośliny. Przy ograniczonych środkach doświadczony architekt potrafi jednak również stworzyć tajemniczy i interesujący ogród. Nie ma natomiast ograniczeń co do stylu.
Obecnie śmiało można zakładać ogrody bardziej tradycyjne, nawiązujące do stylu angielskiego, francuskiego lub japońskiego, można też tworzyć bardziej fantazyjne projekty, które łączą w sobie tradycyjne formy i bardziej nowoczesne rozwiązania. Przy planowaniu jednak warto pamiętać, że ogród powinien być naturalnym otoczeniem budynku i jego styl powinien w jakiś sposób nawiązywać do stylu budynku.
źródło tekst : artelis.pl/Li Li/http://bioarchitektura.pl/
Ogromną popularnością cieszy się też zakładanie ogrodów. Najczęściej spotyka się je przy hotelach i restauracjach, ale również przy biurowcach, a hitem ostatnich lat stało się projektowanie ogrodów na dachach. Chociaż samo projektowanie ogrodów może stać się samo w sobie przyjemne i odprężające, to jednak w niektórych wypadkach lepiej jest się zdać na profesjonalistów.
Projektowanie ogrodów oraz zakładanie ogrodów biorą na siebie architekci przestrzeni i architekci ogrodów i w zależności od życzeń klienta, mogą na każdej powierzchni stworzyć urokliwe miejsce do wypoczynku, letni ogródek czy nawet atrakcyjne miejsce idealne do rekreacji. Projektowanie ogrodów w dużej mierze uzależnione jest nie tylko od powierzchni planowanego pod ogród obszaru, ale również od planowanego budżetu. Dysponując większą kwotą, można swobodnie wybierać droższe materiały, eksperymentować z oświetleniem, dobierać różne meble ogrodowe oraz rośliny. Przy ograniczonych środkach doświadczony architekt potrafi jednak również stworzyć tajemniczy i interesujący ogród. Nie ma natomiast ograniczeń co do stylu.
Obecnie śmiało można zakładać ogrody bardziej tradycyjne, nawiązujące do stylu angielskiego, francuskiego lub japońskiego, można też tworzyć bardziej fantazyjne projekty, które łączą w sobie tradycyjne formy i bardziej nowoczesne rozwiązania. Przy planowaniu jednak warto pamiętać, że ogród powinien być naturalnym otoczeniem budynku i jego styl powinien w jakiś sposób nawiązywać do stylu budynku.
źródło tekst : artelis.pl/Li Li/http://bioarchitektura.pl/
Ogrodzenie domu – jakie zastosować, aby zabezpieczyć dom i żyć w zgodzie z sąsiadami?
Ogrodzenie bywa często kością niezgody pomiędzy sąsiadami. W głównej mierze przyczyną kłótni są koszty związane z wybudowaniem ogrodzenia oraz jego rodzajem czy sposób jego zainstalowania.
Na rynku posiadamy bardzo szeroki wybór różnorakich ogrodzeń – każdy może wybudować takie, które odpowiada jego potrzebom, gustom. Jednakże przepisy jasno wskazują, jakie wymogi powinno spełniać ogrodzenie. Przede wszystkim ogrodzenie nie powinno stwarzać zagrożenia dla życia ludzi i zwierząt; oprócz tego ogrodzenia nie mogą mieć mniejszej wysokości aniżeli 1,8 m ostrych elementów, drutu kolczastego. Nie ma przepisów określających warunki ogrodzenia między sąsiadami pod warunkiem, iż ogrodzenie jest niższe niż 2,2 m. W przypadku, gdy ogrodzenie jest wyższe, należy uzyskać zgodę sąsiada, najlepiej w formie pisemnej. Ścisłe regulacje bram i furtek mówią, iż nie mogą się otwierać na zewnątrz posiadłości. Szerokość bramy powinna wynosić 2,4 m, natomiast furtki 0,9 metrów.
W przypadku ogrodzenia bardzo istotną rolę odgrywa fundament. To on sprawia, iż na skutek obciążeń wywołanych wiatrem, nacisku ludzi, którzy się na nie opierają, ogrodzenie nie przewraca się. Jeżeli chcemy wybudować ogrodzenie, które będzie ciężkie lub na terenie o niespójnym gruncie, powinniśmy wybudować fundament na całej długości ogrodzenia. Bardzo ważna jest sama głębokość wykopu, która powinna wynosić pomiędzy 80 a 140 cm w głąb ziemi. Utrzymanie takiej głębokości gwarantuje sztywność całemu ogrodzeniu i zapobiega niszczeniu konstrukcji podczas niskich temperatur.
Inną alternatywą fundamentu na całej długości ogrodzenia jest fundament uskokowy. Konstrukcja fundamentu uskokowego (dwupoziomowego) nadaje się pod płoty oparte na słupkach i przęsłach. Jeden poziom głębszy - pod słupki, drugi płytszy - wzdłuż linii przęseł. W głównej mierze stosuje się taki podział ze względu na koszty. Dzięki zastosowanej technice nie ma potrzeby lania betonu na całej linii ogrodzenia.
źródło tekst : artelis.pl/Bartosz Komaski/http://tuznajdziesz.pl/produkty/produkt/systemy-ogrodzen-polargos-rita-38130,3403/
Na rynku posiadamy bardzo szeroki wybór różnorakich ogrodzeń – każdy może wybudować takie, które odpowiada jego potrzebom, gustom. Jednakże przepisy jasno wskazują, jakie wymogi powinno spełniać ogrodzenie. Przede wszystkim ogrodzenie nie powinno stwarzać zagrożenia dla życia ludzi i zwierząt; oprócz tego ogrodzenia nie mogą mieć mniejszej wysokości aniżeli 1,8 m ostrych elementów, drutu kolczastego. Nie ma przepisów określających warunki ogrodzenia między sąsiadami pod warunkiem, iż ogrodzenie jest niższe niż 2,2 m. W przypadku, gdy ogrodzenie jest wyższe, należy uzyskać zgodę sąsiada, najlepiej w formie pisemnej. Ścisłe regulacje bram i furtek mówią, iż nie mogą się otwierać na zewnątrz posiadłości. Szerokość bramy powinna wynosić 2,4 m, natomiast furtki 0,9 metrów.
W przypadku ogrodzenia bardzo istotną rolę odgrywa fundament. To on sprawia, iż na skutek obciążeń wywołanych wiatrem, nacisku ludzi, którzy się na nie opierają, ogrodzenie nie przewraca się. Jeżeli chcemy wybudować ogrodzenie, które będzie ciężkie lub na terenie o niespójnym gruncie, powinniśmy wybudować fundament na całej długości ogrodzenia. Bardzo ważna jest sama głębokość wykopu, która powinna wynosić pomiędzy 80 a 140 cm w głąb ziemi. Utrzymanie takiej głębokości gwarantuje sztywność całemu ogrodzeniu i zapobiega niszczeniu konstrukcji podczas niskich temperatur.
Inną alternatywą fundamentu na całej długości ogrodzenia jest fundament uskokowy. Konstrukcja fundamentu uskokowego (dwupoziomowego) nadaje się pod płoty oparte na słupkach i przęsłach. Jeden poziom głębszy - pod słupki, drugi płytszy - wzdłuż linii przęseł. W głównej mierze stosuje się taki podział ze względu na koszty. Dzięki zastosowanej technice nie ma potrzeby lania betonu na całej linii ogrodzenia.
źródło tekst : artelis.pl/Bartosz Komaski/http://tuznajdziesz.pl/produkty/produkt/systemy-ogrodzen-polargos-rita-38130,3403/
Tawuły
Tawuły to urocze krzewy i krzewinki. Są łatwe w uprawie i prześlicznie kwitną. Występują w wielu odmianach. Różnią się m.in. porą kwitnienia, kolorem i wielkością.
Tawuły kwitnące latem
Wśród tawuł kwitnących latem znaleźć możemy np.:
Tawuły japońskie - dorastające na ogół do ok. 40 cm. Są one niskimi krzewami, które cechuje powolny wzrost oraz gęsty, kopulasty kształt.
Tawuły drobne - popularne krzewy o wszechstronnym zastosowaniu. Są one krzewami średniej wielkości. Osiągają wysokość w granicach 60-100 cm.
Jednym z większych przedstawicieli tych uroczych roślin jest tawuła Spiraea x billardii odmiany "Triumphans". Dorasta do ok. 2,5 m i kwitnie w lipcu w kolorze purpurowym.
Tawuły są roślinami o bardzo wszechstronnym zastosowaniu. Poza odmianami karłowatymi są roślinami dość szybko rosnącymi. Można więc stworzyć z nich w prosty sposób piękny, naturalny żywopłot, którego nie trzeba strzyc a zdobi nasz ogród wspaniałymi kolorami przez całe lato, ponieważ są to z reguły rośliny o długim okresie kwitnienia, zazwyczaj od czerwca do września.
Tawuły karłowate natomiast są idealne na skalniaki, obwódki rabat lub na skarpy.
Te średnie możemy wykorzystać jako wypełnienie rabat bylinowych lub pomiędzy iglaki gdzie będą nam dawały miłe dla oka kolorowe akcenty.
Doskonale prezentują się również jako krzewy soliterowe lub w grupach jednorodnych.
Tawuły letnie lubią rosnąć na stanowiskach słonecznych w glebach żyznych i przepuszczalnych. Sadzimy je w odstępach 0,5-1,5 m w zależności od wielkości danej odmiany. Po posadzeniu dobrze jest ziemię wokół rośliny przykryć warstwą kompostu.
W okresie wiosennym usuwamy uschnięte gałęzie, latem w razie potrzeby podlewamy, na zimę wystarczy przykryć ziemię wokół korzeni kompostem lub liśćmi.
Tawuły kwitnące wiosną sadzimy jesienią lub wczesną wiosną w słońcu lub półcieniu w zwykłej ziemi ogrodowej. Nie mają one specjalnych wymagań co do podłoża.
Osiągają na ogół wzrost w granicach 1,5-2 m. Pędy należy przyciąć po kwitnieniu.
Kwitnące pędy tawuł nadają się na kwiat cięty, możemy więc być pod wpływem ich uroku również we wnętrzu naszego domu.
Wiosenne tawuły zachwycają nostalgicznie zwieszającymi się pędami, a niektóre z nich przebarwiają sie również pięknie jesienią, np. na pomarańczowo przebarwiają się: tawuła szara (kwitnąca w maju), tawuła Thunberga (kwitnie jako następna) oraz tawuła wczesna (kwitnąca od kwietnia do maja).
W okresie od maja do czerwca kwitnie tawuła nippońska.
Na tawułach lubią żerować mszyce. Najlepiej wtedy spłukać rośliny dość silnym strumieniem wody. Jeśli mamy potężną inwazję po prostu trzeba sięgnąć do powszechnie dostępnych preparatów na mszyce
źródło tekst : artelis.pl/ogrodnik/http://wszystkooogrodkach.blogspot.com/.
Tawuły kwitnące latem
Wśród tawuł kwitnących latem znaleźć możemy np.:
Tawuły japońskie - dorastające na ogół do ok. 40 cm. Są one niskimi krzewami, które cechuje powolny wzrost oraz gęsty, kopulasty kształt.
Tawuły drobne - popularne krzewy o wszechstronnym zastosowaniu. Są one krzewami średniej wielkości. Osiągają wysokość w granicach 60-100 cm.
Jednym z większych przedstawicieli tych uroczych roślin jest tawuła Spiraea x billardii odmiany "Triumphans". Dorasta do ok. 2,5 m i kwitnie w lipcu w kolorze purpurowym.
Tawuły są roślinami o bardzo wszechstronnym zastosowaniu. Poza odmianami karłowatymi są roślinami dość szybko rosnącymi. Można więc stworzyć z nich w prosty sposób piękny, naturalny żywopłot, którego nie trzeba strzyc a zdobi nasz ogród wspaniałymi kolorami przez całe lato, ponieważ są to z reguły rośliny o długim okresie kwitnienia, zazwyczaj od czerwca do września.
Tawuły karłowate natomiast są idealne na skalniaki, obwódki rabat lub na skarpy.
Te średnie możemy wykorzystać jako wypełnienie rabat bylinowych lub pomiędzy iglaki gdzie będą nam dawały miłe dla oka kolorowe akcenty.
Doskonale prezentują się również jako krzewy soliterowe lub w grupach jednorodnych.
Tawuły letnie lubią rosnąć na stanowiskach słonecznych w glebach żyznych i przepuszczalnych. Sadzimy je w odstępach 0,5-1,5 m w zależności od wielkości danej odmiany. Po posadzeniu dobrze jest ziemię wokół rośliny przykryć warstwą kompostu.
W okresie wiosennym usuwamy uschnięte gałęzie, latem w razie potrzeby podlewamy, na zimę wystarczy przykryć ziemię wokół korzeni kompostem lub liśćmi.
Tawuły kwitnące wiosną sadzimy jesienią lub wczesną wiosną w słońcu lub półcieniu w zwykłej ziemi ogrodowej. Nie mają one specjalnych wymagań co do podłoża.
Osiągają na ogół wzrost w granicach 1,5-2 m. Pędy należy przyciąć po kwitnieniu.
Kwitnące pędy tawuł nadają się na kwiat cięty, możemy więc być pod wpływem ich uroku również we wnętrzu naszego domu.
Wiosenne tawuły zachwycają nostalgicznie zwieszającymi się pędami, a niektóre z nich przebarwiają sie również pięknie jesienią, np. na pomarańczowo przebarwiają się: tawuła szara (kwitnąca w maju), tawuła Thunberga (kwitnie jako następna) oraz tawuła wczesna (kwitnąca od kwietnia do maja).
W okresie od maja do czerwca kwitnie tawuła nippońska.
Na tawułach lubią żerować mszyce. Najlepiej wtedy spłukać rośliny dość silnym strumieniem wody. Jeśli mamy potężną inwazję po prostu trzeba sięgnąć do powszechnie dostępnych preparatów na mszyce
źródło tekst : artelis.pl/ogrodnik/http://wszystkooogrodkach.blogspot.com/.
Sztuka odśnieżania ogrodu.
Jak co roku media biją na alarm, że drogi nie zostały odśnieżone, że po chodnikach można przejść tylko brodząc po kolana w śniegu, że z kamienic schodzą lawiny...
Zima – chłodno, ale przede wszystkim biało. Można poszusować na nartach, pojeździć na łyżwach albo pozjeżdżać na sankach. To ta przyjemniejsza strona zimy. Niestety niektórych opady śniegu przyprawiają o ból głowy. Pierwsze opady to narzekania na drogowców i władze lokalne, na administrację osiedli i właścicieli posesji, przed którymi zalegają zwały śniegu.
A śnieg i zamarznięte kałuże pod śniegiem, bo przecież zima to pora roku, która przeplatana jest przebłyskami wiosny i przepychankami jesieni, to jednak pewne wyzwanie. Można sobie darować odśnieżanie, ale to tylko kwestia czasu, kiedy do naszych drzwi zapuka albo straż miejska z mandatem, albo człowiek z połamaną nogą. Nie ważne która, pierwsza czy druga, taka wizyta może być dosyć kosztowna.
Nie ma rady, trzeba odśnieżać. Choć oczywiście jest to czynność prosta jak oddychanie, to jednak jest kilka sposobów na zadbanie chodniki i drogi. Klasyka to łopata – machamy, przerzucamy śnieg, aż dokopiemy się do chodnika. Proste.
Dobrym rozwiązaniem jest inwestycja w odśnieżarkę. Szczególnie ci, którzy mają sporą powierzchnię do odśnieżenia, a i niekoniecznie mają siły i czas na wielogodzinną walkę ze śniegiem, na pewno skorzystają z odśnieżarki. Na rynku dostępne są różne modele, więc nie powinno być probemu ze znalezieniem czegoś odpowiedniego na nasz biały areał.
Kolejny sposób, bardzo prosty, to sól. Tutaj jednak trzeba mieć na uwadze, że sól topi śnieg tylko do temperatury -8 st. C. Jeśli temperatura spadnie jeszcze niżej, może być problem. Niemniej sól działa bardzo skutecznie, bo topi śnieg i pozostawia czarne czy szare powierzchnie. Kwestią sporną może być jej zastosowanie, bo niszczy przecież buty. Wydaje się, że to już tylko kwestia czasu, kiedy sprawy zniszczonych butów będą trafiać do sądów. Oprócz butów, sól niszczy również drzewa.
Sposobem skandynawskim jest posypywanie dróg i chodników żwirem lub grysem. Sposób ten wymaga od społeczeństwa sporej akceptacji zimy, bo jeśli cały naród nastawiony jest na walkę z nią i o czarne drogi, to może być problem. W takim przypadku nie liczy się przyczepność, a odśnieżanie jako takie. Niektórzy sypią również popiół.
źródło tekst : artelis.pl/Michał Peltner/http://www.ibopl.pl/shop-odsniezarki-snapper/1/292/
Zima – chłodno, ale przede wszystkim biało. Można poszusować na nartach, pojeździć na łyżwach albo pozjeżdżać na sankach. To ta przyjemniejsza strona zimy. Niestety niektórych opady śniegu przyprawiają o ból głowy. Pierwsze opady to narzekania na drogowców i władze lokalne, na administrację osiedli i właścicieli posesji, przed którymi zalegają zwały śniegu.
A śnieg i zamarznięte kałuże pod śniegiem, bo przecież zima to pora roku, która przeplatana jest przebłyskami wiosny i przepychankami jesieni, to jednak pewne wyzwanie. Można sobie darować odśnieżanie, ale to tylko kwestia czasu, kiedy do naszych drzwi zapuka albo straż miejska z mandatem, albo człowiek z połamaną nogą. Nie ważne która, pierwsza czy druga, taka wizyta może być dosyć kosztowna.
Nie ma rady, trzeba odśnieżać. Choć oczywiście jest to czynność prosta jak oddychanie, to jednak jest kilka sposobów na zadbanie chodniki i drogi. Klasyka to łopata – machamy, przerzucamy śnieg, aż dokopiemy się do chodnika. Proste.
Dobrym rozwiązaniem jest inwestycja w odśnieżarkę. Szczególnie ci, którzy mają sporą powierzchnię do odśnieżenia, a i niekoniecznie mają siły i czas na wielogodzinną walkę ze śniegiem, na pewno skorzystają z odśnieżarki. Na rynku dostępne są różne modele, więc nie powinno być probemu ze znalezieniem czegoś odpowiedniego na nasz biały areał.
Kolejny sposób, bardzo prosty, to sól. Tutaj jednak trzeba mieć na uwadze, że sól topi śnieg tylko do temperatury -8 st. C. Jeśli temperatura spadnie jeszcze niżej, może być problem. Niemniej sól działa bardzo skutecznie, bo topi śnieg i pozostawia czarne czy szare powierzchnie. Kwestią sporną może być jej zastosowanie, bo niszczy przecież buty. Wydaje się, że to już tylko kwestia czasu, kiedy sprawy zniszczonych butów będą trafiać do sądów. Oprócz butów, sól niszczy również drzewa.
Sposobem skandynawskim jest posypywanie dróg i chodników żwirem lub grysem. Sposób ten wymaga od społeczeństwa sporej akceptacji zimy, bo jeśli cały naród nastawiony jest na walkę z nią i o czarne drogi, to może być problem. W takim przypadku nie liczy się przyczepność, a odśnieżanie jako takie. Niektórzy sypią również popiół.
źródło tekst : artelis.pl/Michał Peltner/http://www.ibopl.pl/shop-odsniezarki-snapper/1/292/
Cynkowanie i malowanie ogrodzenia
Decydując się na wykonanie nowego ogrodzenia stalowego, należy zawsze rozważyć, jak zabezpieczyć płot przed korozją. Stal, z której produkowane są ogrodzenia, to z reguły stal konstrukcyjna węglowa, która jest podatna na korozję. Rdza wygląda nieestetycznie i nawet nowy płot nie zrobi na nikim wrażenia.
Cynkowanie to proces, w którym, w wysokiej temperaturze nanoszona jest na powierzchnię stali warstwa wierzchnia cynku. Istnieje kilka metod cynkowania, ogrodzenia najczęściej cynkowane są galwanicznie lub ogniowo. Koszt cynkowania ogniowego lub galwaniczenego to orientacyjnie ok. 2zł/kg. Cena ta przy solidnym ogrodzeniu kutym może wynieść znaczną sumę, jednak zabezpieczenie to pozwala cieszyć się brakiem rdzy na długie lata i eliminuje częstą renowację ogrodzenia.
Po ocynkowaniu można ogrodzenie pomalować. Ogrodzenia maluje się natryskowo lub proszkowo. Malowanie natryskowe polega na nanoszeniu warstwy farby na ogrodzenie za pomocą sprężonego powietrza. W efekcie którego możliwe jest uzyskanie jednolitej warstwy farby. Na produkty ocynkowane do malowania natryskowego należy stosować odpowiednie, specjalnie farby.
Malowanie proszkowe jest droższą opcją malowania. Koszt malowania 1m2 to około 40-45 zł/m2. Farba przyciągana jest do powierzchni materiału przy pomocy pola elektrostatycznego. Następnie wygrzewana w piecu, czego efektem jest uzyskanie znacznie grubszej i trwalszej powłoki niż przy malowaniu natryskowym. Malowaniu proszkowemu można bez problemu poddać ocynkowane wyroby. Podczas montażu ogrodzenia malowanego proszkowo należy zwrócić szczególną uwagę by nie uszkodzić powłoki farby. Farba może w wyniku uderzenia wykruszyć się miejscowo, co jest trudne do poźniejszego zamaskowania i może wyglądać nieestetycznie. W przypadku malowania natryskowego wyprawek malarskich dokonać można np. małym pędzlem.
źródło tekst : artelis.pl/Przemysław Gościniak/http://www.mbperfekt.com/
Cynkowanie to proces, w którym, w wysokiej temperaturze nanoszona jest na powierzchnię stali warstwa wierzchnia cynku. Istnieje kilka metod cynkowania, ogrodzenia najczęściej cynkowane są galwanicznie lub ogniowo. Koszt cynkowania ogniowego lub galwaniczenego to orientacyjnie ok. 2zł/kg. Cena ta przy solidnym ogrodzeniu kutym może wynieść znaczną sumę, jednak zabezpieczenie to pozwala cieszyć się brakiem rdzy na długie lata i eliminuje częstą renowację ogrodzenia.
Po ocynkowaniu można ogrodzenie pomalować. Ogrodzenia maluje się natryskowo lub proszkowo. Malowanie natryskowe polega na nanoszeniu warstwy farby na ogrodzenie za pomocą sprężonego powietrza. W efekcie którego możliwe jest uzyskanie jednolitej warstwy farby. Na produkty ocynkowane do malowania natryskowego należy stosować odpowiednie, specjalnie farby.
Malowanie proszkowe jest droższą opcją malowania. Koszt malowania 1m2 to około 40-45 zł/m2. Farba przyciągana jest do powierzchni materiału przy pomocy pola elektrostatycznego. Następnie wygrzewana w piecu, czego efektem jest uzyskanie znacznie grubszej i trwalszej powłoki niż przy malowaniu natryskowym. Malowaniu proszkowemu można bez problemu poddać ocynkowane wyroby. Podczas montażu ogrodzenia malowanego proszkowo należy zwrócić szczególną uwagę by nie uszkodzić powłoki farby. Farba może w wyniku uderzenia wykruszyć się miejscowo, co jest trudne do poźniejszego zamaskowania i może wyglądać nieestetycznie. W przypadku malowania natryskowego wyprawek malarskich dokonać można np. małym pędzlem.
źródło tekst : artelis.pl/Przemysław Gościniak/http://www.mbperfekt.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)