Po okresie zimowym trawa w naszym ogrodzie rzadko wygląda tak, jakbyśmy tego chcieli. Minusowe temperatury, zalegający śnieg potrafią wyrządzić niemałe szkody, które mają wpływ na jego estetykę. Nie należy załamywać rąk, tylko przygotować plan działania i systematycznie realizować go - krok po kroku.
1. Usuwamy starą trawę
Należy zacząć od pozbycia się starej, pożółkłej, zalegającej trawy. Jest jej z pewnością sporo. Utrudnia ona rozwój młodych liści, a także wnikanie wody do gleby. Taką murawę trzeba odpowiednio „wyczesać”. Można to zrobić zwykłymi grabiami. Jeśli jednak trawnik jest duży, najlepszym rozwiązaniem będzie użycie weltykulatora– urządzenia, które skutecznie usuwa stare źdźbła. Zaoszczędzimy przez to dużo czasu i wysiłku.
2. "Natleniamy" glebę
Kiedy darń i korzenie traw tworzą zbitą warstwę, należy zastosować specjalny zabieg, który nazywamy aeracją lub napowietrzaniem. Można posłużyć się zwykłymi widłami, nakłuwając trawnik na głębokość ok. 9 cm lub użyć aeratora, czyli walca z bolcami. Po wykonaniu tej czynności do korzeni dostarczana jest większa ilość tlenu i łatwiej chłoną wodę, przez co nawożenie jest bardziej efektywne.
4. Regularnie kosimy
Koszenie to nie tylko kwestia zewnętrznego wyglądu trawnika. Czynność ta sprawia, że trawa robi się gęstsza - tworząc jednocześnie zwarty, równy dywan. Pamiętajmy, aby unikać zbyt krótkiego strzyżenia, tzn. poniżej 2,5 cm. Prowadzi to do osłabiania się źdźbeł trawy, skutkiem czego pomiędzy nimi kiełkują chwasty. Pierwsze koszenie wykonujemy w kwietniu lub początkiem maja, uzależnione jest to od pogody. Następnie powtarzamy koszenie co 7-10 dni do końca sezonu. Nóż kosiarki powinien być dobrze naostrzony, tak aby nie szarpał źdźbeł. Jeśli nasze urządzenie posiada opcję mielenia trawy, resztki możemy zostawić na murawie. Po pewnym czasie rozłożą się i użyźnią trawę.
5. Podlewamy i odpowiednio nawozimy
Aby trawa rosła prawidłowo, trzeba ją regularnie nawadniać. Pozostawienie murawy przez dłuższy czas bez wody skutkuje jej żółknięciem, a nawet zasychaniem. Oczywiście trawa wymaga też regularnego nawożenia. Robimy to wczesną wiosną, jak tylko się zazieleni. Jeśli kupiliśmy nawozy standardowe, rozsypujemy je z częstotliwością zalecaną przez producenta. Najbardziej równomierne działanie mają nawozy o przedłużonym działaniu. Ich największą zaletą jest to, że nie ulegają wypłukaniu z podłoża do głębszych warstw gleby. Odżywki przewidziane na 6 miesięcy stosujemy wyłącznie raz w roku na wiosnę. Warto pamiętać, że granulki najlepiej rozsypywać po deszczu, na skoszoną wcześniej murawę.
6. Pozbywamy się niechcianych chwastów
Gęsta trawa ogranicza rozwój chwastów, z tego powodu skuteczne w walce z chwastami jest częste koszenie. Jednak, gdy tylko się pojawią należy je wyrwać, zanim zakwitną i wydadzą nasiona, tak aby nie zdążyły opanować większego terytorium. Można zaopatrzyć się w wyrwichwast – urządzenie usuwające rośliny wraz z korzeniami. Miejscowo warto też opryskiwać chwasty preparatem niszczącym rośliny, które bez problemu można dostać w każdym sklepie ogrodniczym.
7. Odganiamy krety
Kopce to prawdziwa udręka wszystkich ogrodników. Kretowiska szpecą trawnik i utrudniają koszenie. Najpierw naprawiamy szkody, czyli równomiernie rozgrabiamy wygrzebaną ziemię, a następnie przystępujemy do „wyproszenia” kretów z ogrodu. Sprawdzonym sposobem jest zastosowanie elektronicznego odstraszacza, który emituje do gleby niskie dźwięki. Pod ich wpływem krety wycofują się poza granice naszego ogrodu. Odstraszacz najpierw instalujemy bliżej domu i stopniowo, dzień po dniu przestawiamy go na trawniku w kierunku ogrodzenia. W ten sposób pozbędziemy się kretów w humanitarny sposób.
źródło tekst : artelis.pl/SLAVKO SLAVKOVIC/http://www.tvproducts.pl/
środa, 2 stycznia 2013
Oczko wodne w naszym ogrodzie
Wielkim zainteresowaniem wśród miłośników ogrodów cieszą się niewątpliwie oczka wodne. Jest to nieodzowny element wielu ogrodów, zarówno tych z tradycją, jak i nowoczesnych. Na rynku ogrodniczym znajdziemy wiele akcesoriów, dzięki którym zbudujemy nasze wyjątkowe oczko wodne.
Aby móc się nim odpowiednio cieszyć, warto zainwestować w odpowiednią pompę do wody. Dobrze dobrana pompa sprawi, że nasze oczko będzie funkcjonowało tak, jak należy. Wielu ogrodników wykorzystuje oczka wodne do umiejscowienia w nim fontanny ogrodowej. Fontanna ogrodowa często zasilana jest osobną, niezależną pompą. W takiej sytuacji musimy zastosować pompę zanurzeniową, którą montuje się bezpośrednio w zbiorniku.
Pamiętajmy o tym, że woda, która przechodzi przez dysze fontanny, musi być całkowicie pozbawiona ciał stałych. Wielu producentów fontann daje w zestawie odpowiednie filtry, umieszczane łącznie z pompą w tej samej obudowie. Właściwy dobór pompy wodnej do naszego oczka daje nam energooszczędność. Nowoczesna pompa wodna ma w zasadzie niewielki pobór mocy. Każda z takich pomp jest połączona z dyszą, której wylot powinien znajdować się na równi z powierzchnią wody. Posiadacze oczek wodnych, chcący mieć fontannę ogrodową, nie muszą budować żadnej specjalnej niecki dla fontanny. Warto w takiej sytuacji wykorzystać posiadany już zbiornik wodny. Dobrym rozwiązaniem będą wówczas fontanny ogrodowe pływające na barce.
Możemy również zdecydować się na posiadanie fontanny ożywionej. Czym jest fontanna ożywiona? Taka fontanna ogrodowa wyrzuca wodę do góry, po czym eksplodując, zrasza nas lekką mgiełką rosy. Tego typu fontanny da się zauważyć na wielu rynkach miejskich, gdzie ludzie siedzący na ławeczkach zachwycają się jej widokiem i korzystają z orzeźwienia, jakie ona daje. Fontanna jest niewątpliwie doskonałym pomysłem na zdrowy odpoczynek na łonie natury. Umiejscowiona w oczku wodnym, gdzie nie brakuje skalniaków oraz ozdób ogrodowych, prezentuje się nadzwyczaj okazale. Tak zorganizowany odpoczynek jest prawdziwym relaksem dla duszy i ciała. Warto więc zadbać o posiadanie oczka wodnego z wyjątkową fontanną. Inwestycja taka na pewno wyjdzie nam na zdrowie.
źródło tekst : artelis.pl/Marcin Wilczyński/http://www.zoologiczny.sklep.pl/Oczko_Wodne__59
Aby móc się nim odpowiednio cieszyć, warto zainwestować w odpowiednią pompę do wody. Dobrze dobrana pompa sprawi, że nasze oczko będzie funkcjonowało tak, jak należy. Wielu ogrodników wykorzystuje oczka wodne do umiejscowienia w nim fontanny ogrodowej. Fontanna ogrodowa często zasilana jest osobną, niezależną pompą. W takiej sytuacji musimy zastosować pompę zanurzeniową, którą montuje się bezpośrednio w zbiorniku.
Pamiętajmy o tym, że woda, która przechodzi przez dysze fontanny, musi być całkowicie pozbawiona ciał stałych. Wielu producentów fontann daje w zestawie odpowiednie filtry, umieszczane łącznie z pompą w tej samej obudowie. Właściwy dobór pompy wodnej do naszego oczka daje nam energooszczędność. Nowoczesna pompa wodna ma w zasadzie niewielki pobór mocy. Każda z takich pomp jest połączona z dyszą, której wylot powinien znajdować się na równi z powierzchnią wody. Posiadacze oczek wodnych, chcący mieć fontannę ogrodową, nie muszą budować żadnej specjalnej niecki dla fontanny. Warto w takiej sytuacji wykorzystać posiadany już zbiornik wodny. Dobrym rozwiązaniem będą wówczas fontanny ogrodowe pływające na barce.
Możemy również zdecydować się na posiadanie fontanny ożywionej. Czym jest fontanna ożywiona? Taka fontanna ogrodowa wyrzuca wodę do góry, po czym eksplodując, zrasza nas lekką mgiełką rosy. Tego typu fontanny da się zauważyć na wielu rynkach miejskich, gdzie ludzie siedzący na ławeczkach zachwycają się jej widokiem i korzystają z orzeźwienia, jakie ona daje. Fontanna jest niewątpliwie doskonałym pomysłem na zdrowy odpoczynek na łonie natury. Umiejscowiona w oczku wodnym, gdzie nie brakuje skalniaków oraz ozdób ogrodowych, prezentuje się nadzwyczaj okazale. Tak zorganizowany odpoczynek jest prawdziwym relaksem dla duszy i ciała. Warto więc zadbać o posiadanie oczka wodnego z wyjątkową fontanną. Inwestycja taka na pewno wyjdzie nam na zdrowie.
źródło tekst : artelis.pl/Marcin Wilczyński/http://www.zoologiczny.sklep.pl/Oczko_Wodne__59
Rośliny : Funkia - ozdoba cienistych rabat
W jednym z moich artykułów opisałem paprocie, jako idealne rośliny do cienistych zakątków. Kontynuując ten temat, chciałbym dzisiaj polecić funkie – wspaniałe byliny kochające cień.
Funkie to okazałe byliny dochodzące nawet do 1,5m średnicy. Zdobią przede wszystkim ich wspaniałe liście, a w okresie od czerwca do sierpnia urzekające, delikatne, białe lub fioletowe, drobne kwiaty.
Istnieje wiele gatunków funkii o różnym ubarwieniu liści. Ogólnie można powiedzieć, że są to różne połączenia zieleni, bieli, żółtego i niebieskiego. Liście mogą być jednolite, mieć obrzeże innego koloru lub inny pas biegnący przez środek liścia. Również kształty liści nieci różnią się od siebie. Mogą być podłużne i dość wąskie lub krótsze i szersze. Wysokość roślin wacha się w granicach 20-120cm.
Są to rośliny łatwe w uprawie, mało wymagające i odporne na choroby. Nie lubią jedynie słońca. W miejscach zbyt nasłonecznionych ich liście ulegają jakby poparzeniu. Jeśli tak się zdarzy wystarczy poczekać do następnej wiosny i przesadzić roślinkę w miejsce bardziej zacienione.
Lubi gleby lekkie, humusowe i wilgotne. Jeśli podłoże jest suche należy pamiętać o regularnym podlewaniu i wszystko będzie w porządku. Funkia odwdzięczy się swoim pięknem.
Aby uzyskać wspaniały efekt funkie można sadzić w grupach złożonych z różnych odmian kolorystycznych lub połączyć z innymi roślinami cieniolubnymi np. z paprociami. Są idealne do obsadzania miejsc pod drzewami, w których na ogół nic nie chce rosnąć (często nawet trawa). Funkie sprawią, że dotąd puste i smutne miejsce stanie się jaśniejsze, efektowne i zacznie przyciągać wzrok swym urokiem.
Funkie sadzimy jesienią lub wiosną w ziemi wymieszanej z niewielką ilością torfu. Po dwóch-trzech latach można już otrzymać z nich nowe rośliny. Wiosną wykopujemy bryłę i dzielimy na mniejsze części. Sadzimy je w nowych miejscach i już mamy większą hodowlę naszych ulubionych roślinek! Jeśli pozwolimy im rosnąć dłużej w jednym miejscu na ogół osiągną imponujące rozmiary.
UWAGA! Jeśli będziecie szukać sadzonek, pamiętajcie, że łacińska nazwa funkii to Hosta i jest dość powszechnie używana.
źródlo tekst : artelis.pl/ogrodnik/http://wszystkooogrodkach.blogspot.com/
Funkie to okazałe byliny dochodzące nawet do 1,5m średnicy. Zdobią przede wszystkim ich wspaniałe liście, a w okresie od czerwca do sierpnia urzekające, delikatne, białe lub fioletowe, drobne kwiaty.
Istnieje wiele gatunków funkii o różnym ubarwieniu liści. Ogólnie można powiedzieć, że są to różne połączenia zieleni, bieli, żółtego i niebieskiego. Liście mogą być jednolite, mieć obrzeże innego koloru lub inny pas biegnący przez środek liścia. Również kształty liści nieci różnią się od siebie. Mogą być podłużne i dość wąskie lub krótsze i szersze. Wysokość roślin wacha się w granicach 20-120cm.
Są to rośliny łatwe w uprawie, mało wymagające i odporne na choroby. Nie lubią jedynie słońca. W miejscach zbyt nasłonecznionych ich liście ulegają jakby poparzeniu. Jeśli tak się zdarzy wystarczy poczekać do następnej wiosny i przesadzić roślinkę w miejsce bardziej zacienione.
Lubi gleby lekkie, humusowe i wilgotne. Jeśli podłoże jest suche należy pamiętać o regularnym podlewaniu i wszystko będzie w porządku. Funkia odwdzięczy się swoim pięknem.
Aby uzyskać wspaniały efekt funkie można sadzić w grupach złożonych z różnych odmian kolorystycznych lub połączyć z innymi roślinami cieniolubnymi np. z paprociami. Są idealne do obsadzania miejsc pod drzewami, w których na ogół nic nie chce rosnąć (często nawet trawa). Funkie sprawią, że dotąd puste i smutne miejsce stanie się jaśniejsze, efektowne i zacznie przyciągać wzrok swym urokiem.
Funkie sadzimy jesienią lub wiosną w ziemi wymieszanej z niewielką ilością torfu. Po dwóch-trzech latach można już otrzymać z nich nowe rośliny. Wiosną wykopujemy bryłę i dzielimy na mniejsze części. Sadzimy je w nowych miejscach i już mamy większą hodowlę naszych ulubionych roślinek! Jeśli pozwolimy im rosnąć dłużej w jednym miejscu na ogół osiągną imponujące rozmiary.
UWAGA! Jeśli będziecie szukać sadzonek, pamiętajcie, że łacińska nazwa funkii to Hosta i jest dość powszechnie używana.
źródlo tekst : artelis.pl/ogrodnik/http://wszystkooogrodkach.blogspot.com/
Egzotyczne tarasy drewniane w naszym ogrodzie
Któż z nas nie marzy o własnym domku z ogrodem, lub przynajmniej własnym lokum w apartamentowcu z wielkim tarasem pełnym wijącej się roślinności. Tym którym spełniły się marzenia dedykowany jest poniższy tekst.
Oczywiście jak ogród, czy patio, to koniecznie musi być taras, na którym mamy się czuć komfortowo i beztrosko spędzać wolny czas upajając się otaczającą nas przyrodą. Na naszym rynku mamy olbrzymi wybór nawierzchni tarasowych. Począwszy od majestatycznie wyglądających marmurów, poprzez gres, mrozoodporną terakotę, na betonowych kostkach skończywszy.
Od jakiegoś czasu modne jest także egzotyczne drewno tarasowe: bangkirai, tatajuba, czy masssaranduba. Ułożone z niego tarasy doskonale prezentują się wśród posadzonej roślinności. Drewno egzotyczne jakim jest np. bangkirai ma ogromną zaletę. Jest ono bardzo trwałe i odporne na każde warunki atmosferyczne. Nie traci swoich właściwości pomimo, że zimy w Polsce bywają mroźne i śnieżne, a deszcz towarzyszy nam niemal cały rok.
Wpływa na to wysoka gęstość drewna, oraz duża ilość zawartych w nim garbników. Ścisła struktura drewna nadaje mu piękną, gładką powierzchnię, natomiast szeroka paleta kolorystyczna, od słonecznych żółci po mahoniowe brązy i czerwienie, kształtuje unikalny klimat otoczenia. Dlatego też deska tarasowa z drewna egzotycznego jest materiałem wykorzystywanym przez projektantów czy architeków zarówno przy budowie basenów na otwartym powietrzu, ogrodów, tarasów, altan, patiów, ścieżek. Ich trwałość sprawia że nie stracą swych właściwości nawet przez kilkadziesiąt lat.
Jeśli chcielibyśmy zachować naturalną kolorystykę drewna, zalecane jest olejowanie swojego tarasu dwa razy do roku. Czynność ta powinna powstrzymać naturalny proces spatynowania powierzchni na kolor srebrno-szary. Dbajmy więc o nasze tarasy, gdyż regularna konserwacja zdecydowanie przedłuży ich żywotność i sprawi, że drewno egzotyczne zachowa swój oryginalny wygląd i właściwości na długie lata.
źródło tekst : artelis.pl/Bartłomiej Janowski/http://wnetrzazklasa.com.pl/
Oczywiście jak ogród, czy patio, to koniecznie musi być taras, na którym mamy się czuć komfortowo i beztrosko spędzać wolny czas upajając się otaczającą nas przyrodą. Na naszym rynku mamy olbrzymi wybór nawierzchni tarasowych. Począwszy od majestatycznie wyglądających marmurów, poprzez gres, mrozoodporną terakotę, na betonowych kostkach skończywszy.
Od jakiegoś czasu modne jest także egzotyczne drewno tarasowe: bangkirai, tatajuba, czy masssaranduba. Ułożone z niego tarasy doskonale prezentują się wśród posadzonej roślinności. Drewno egzotyczne jakim jest np. bangkirai ma ogromną zaletę. Jest ono bardzo trwałe i odporne na każde warunki atmosferyczne. Nie traci swoich właściwości pomimo, że zimy w Polsce bywają mroźne i śnieżne, a deszcz towarzyszy nam niemal cały rok.
Wpływa na to wysoka gęstość drewna, oraz duża ilość zawartych w nim garbników. Ścisła struktura drewna nadaje mu piękną, gładką powierzchnię, natomiast szeroka paleta kolorystyczna, od słonecznych żółci po mahoniowe brązy i czerwienie, kształtuje unikalny klimat otoczenia. Dlatego też deska tarasowa z drewna egzotycznego jest materiałem wykorzystywanym przez projektantów czy architeków zarówno przy budowie basenów na otwartym powietrzu, ogrodów, tarasów, altan, patiów, ścieżek. Ich trwałość sprawia że nie stracą swych właściwości nawet przez kilkadziesiąt lat.
Jeśli chcielibyśmy zachować naturalną kolorystykę drewna, zalecane jest olejowanie swojego tarasu dwa razy do roku. Czynność ta powinna powstrzymać naturalny proces spatynowania powierzchni na kolor srebrno-szary. Dbajmy więc o nasze tarasy, gdyż regularna konserwacja zdecydowanie przedłuży ich żywotność i sprawi, że drewno egzotyczne zachowa swój oryginalny wygląd i właściwości na długie lata.
źródło tekst : artelis.pl/Bartłomiej Janowski/http://wnetrzazklasa.com.pl/
Ogród atrakcyjny dla dzieci
Jak prawidłowo zagospodarować ogród tak, aby był atrakcyjny również dla najmłodszych? Poniższy artykuł może pomóc w zaplanowaniu mini placu zabaw, który nasze pociechy będą chętnie odwiedzać
Wszystkie małe dzieci rozpiera energia. Muszą ją gdzieś uwolnić, często robią to w domu lub ogrodzie. Zazwyczaj kończy się to rozbitym wazonami, uszkodzonymi meblami, połamanymi kwiatkami czy zdeptanymi grządkami, co niewątpliwie powoduje naszą irytację. Chcąc temu zapobiec, wystarczy odpowiednio zagospodarować ogród, tak aby był on bezpieczny i atrakcyjny również dla dzieci.
Idealnym rozwiązaniem jest stworzenie z przydomowego ogródka mini placu zabaw. Im jest on położony dalej od ulicy, tym lepiej. Warto mieć również okno lub taras skierowany na ogród, pozwoli nam to kontrolować to, co dzieje się na zewnątrz.
Stworzony przez nas plac zabaw powinien posiadać takie miejsca, w których nasze pociechy mogą się schować przed słońcem. Wypoczynek w cieniu jest tym, czego z pewnością będą potrzebować po zabawie.
Wszystkie urządzenia typu karuzele, huśtawki czy piaskownice powinny być dostosowane do wielkości ogrodu. Nie mogą znajdywać zbyt blisko siebie, gdyż dzieci potrzebują przestrzeni do biegania i skakania.
Należy pozbyć się twardych, ostrych przedmiotów, które mogą zranić „szalejące” po ogrodzie pociechy. Pamiętajmy, aby urządzenie do zabawy nie było wyższe niż 2,5 metra. A wszystkie przekraczające 1 metr powinny mieć poręcze lub balustrady.
Co może znaleźć się na wyposażeniu domowego placu zabaw?
Piaskownica – daje wiele możliwości zabawy.
Drewniany domek – marzenie każdego małego dzieciaka.
Karuzela – zapewni dzieciom doskonałą zabawę.
Huśtawka – praktycznie niezbędna w ogrodzie.
Ślizgawka wodna – gwarantuje super zabawę, jednocześnie pozwala ochłodzić się w upalne dni.
źrodło tekst : artelis.pl/SLAVKO SLAVKOVIC/ http://www.tvproducts.pl/
Wszystkie małe dzieci rozpiera energia. Muszą ją gdzieś uwolnić, często robią to w domu lub ogrodzie. Zazwyczaj kończy się to rozbitym wazonami, uszkodzonymi meblami, połamanymi kwiatkami czy zdeptanymi grządkami, co niewątpliwie powoduje naszą irytację. Chcąc temu zapobiec, wystarczy odpowiednio zagospodarować ogród, tak aby był on bezpieczny i atrakcyjny również dla dzieci.
Idealnym rozwiązaniem jest stworzenie z przydomowego ogródka mini placu zabaw. Im jest on położony dalej od ulicy, tym lepiej. Warto mieć również okno lub taras skierowany na ogród, pozwoli nam to kontrolować to, co dzieje się na zewnątrz.
Stworzony przez nas plac zabaw powinien posiadać takie miejsca, w których nasze pociechy mogą się schować przed słońcem. Wypoczynek w cieniu jest tym, czego z pewnością będą potrzebować po zabawie.
Wszystkie urządzenia typu karuzele, huśtawki czy piaskownice powinny być dostosowane do wielkości ogrodu. Nie mogą znajdywać zbyt blisko siebie, gdyż dzieci potrzebują przestrzeni do biegania i skakania.
Należy pozbyć się twardych, ostrych przedmiotów, które mogą zranić „szalejące” po ogrodzie pociechy. Pamiętajmy, aby urządzenie do zabawy nie było wyższe niż 2,5 metra. A wszystkie przekraczające 1 metr powinny mieć poręcze lub balustrady.
Co może znaleźć się na wyposażeniu domowego placu zabaw?
Piaskownica – daje wiele możliwości zabawy.
Drewniany domek – marzenie każdego małego dzieciaka.
Karuzela – zapewni dzieciom doskonałą zabawę.
Huśtawka – praktycznie niezbędna w ogrodzie.
Ślizgawka wodna – gwarantuje super zabawę, jednocześnie pozwala ochłodzić się w upalne dni.
źrodło tekst : artelis.pl/SLAVKO SLAVKOVIC/ http://www.tvproducts.pl/
Architektura krajobrazu - Zieleń dla mieszczucha
Architektura krajobrazu jest obecnie jednym z modniejszych kierunków studiów. I nie bez powodu. Zaczynamy kłaść bowiem coraz większy nacisk na wygląd naszego otoczenia oraz dostępność terenów zielonych, tak by zbilansować miejskie morze betonu odpowiednio dużymi i przyjaznymi miejscami wypoczynku na łonie natury.
Współczesna urbanistyka kadzie bowiem większy nacisk na komfort życia. Gęstość zaludnienia w miastach oraz wielość blokowisk rekompensowana być musi terenami, które pozwalają swobodnie wypocząć.
Coraz częściej więc powstają miejskie wyspy zieleni. Są to nie tylko parki i skwery, ale również miejskie ogrody, którymi zarządza miasto wraz ze specjalistami. Zakładanie ogrodów wiąże się bowiem z posiadaniem odpowiedniej wiedzy i umiejętności. I nie chodzi jedynie o odpowiednie rozplanowanie przestrzeni, ale również dobranie roślin do otoczenia oraz rodzaju gleby. Miejskie tereny zielone musza być również bezpieczne. Dlatego planując wykorzystanie takich rozwiązań jak fontanny czy altany, należy wziąć pod uwagę ich umiejscowienie, widoczność oraz zabezpieczenia.
Projektowanie ogrodów oprócz roślinności musi również uwzględniać czynnik ludzki – przestrzenie te tworzone są przecież dla ludzi. Chodzi oczywiście o bezpieczeństwo. Choć coraz mniej spotykamy się z tym, że parki i skwery wykorzystywane są głównie przez podejrzane towarzystwo, należy nadal uważać. Tu również duża rola projektantów, którzy powinni uwzględnić odpowiednie doświetlenie tych miejsc. Niektóre miasta wprowadzają w miejscach, które wieczorami stają się odosobnione i ciemne, monitoring. Niemniej jednak należy liczyć się z tym, że miejsca te zazwyczaj są wykorzystywane w godzinach wieczornych jako miejsca, gdzie pije się alkohol, lub uskutecznia inne, niedozwolone publicznie zachowania.
Wiele parków i ogrodów miejskich jest zamykana o określonej godzinie, jednak z praktycznego punktu widzenia nie jest to dobre rozwiązane. Parki są często traktami, którymi porusza się wiele osób bez konieczności nadkładania drogi. Ogranicza jednak wandalizm i to główna przyczyna, dla której ogranicza się dostęp do tych miejsc w godzinach nocnych.
źródło tekst : artelis.pl/ Li Li/http://bioarchitektura.pl/
Szachownica cesarska - kwiat cebulowy dla działkowców
Korona cesarska to roślina cebulowa o pięknych kwiatostanach, idealna do uprawy amatorskiej na działkach i w ogrodach przydomowych. Dlaczego tak twierdzę? Oto jej liczne zalety.
Korona cesarska zaliczana jest do rodzaju szachownica (Fritillaria) i jest najchętniej uprawianą rośliną z tego rodzaju. Ta roślina cebulowa posiada liczne walory predysponujące ją do posadzenia w ogrodzie. Po pierwsze może stanowić doskonałą ozdobę naszego ogrodu. Jest dość wysoka (osiąga wysokość ponad 1 m), a na górze jej sztywnej, dumnie wspinającej się ku górze łodygi znajduje się wspaniały kwiatostan, złożony z 6-8 kielichowatych kwiatów opadających ku dołowi, znad których wyrasta pióropusz zielonych liści, przypominających koronę. Stąd właśnie, stosowane zamiennie nazwy korona cesarska lub szachownica cesarska. Dzięki swoim walorom ozdobnym, sprawdza się zarówno jako soliter na trawniku, jak i w zestawieniu z innymi kwiatami na rabacie.
Kwiat ten nie sprawia też większych problemów uprawowych. To kolejny atut szachownicy cesarskiej. Cebule sadzi się od końcówki sierpnia do połowy września na głębokości około 20 cm. Miejsce uprawy powinno być słoneczne i zaciszne, a ziemia bogata w składniki pokarmowe i jednocześnie przepuszczalna. Zanim zacznie się zima, miejsce sadzenia warto wyściółkować warstwą izolacyjną z kory lub wysuszonych liści. Dodatkowo warto też rozłożyć gałązki świerkowe. To zabezpieczenie da nam pewność, że posadzone rośliny bez trudu zniosą zimowe chłody.
Wiosną zimową osłonę zdejmujemy i rozpoczynamy podlewanie. Warto też zasilić nawozem. Może być to nawóz wieloskładnikowy dla kwiatów rabatowych.
Kwiaty będą zdobić roślinę od kwietnia do maja. Z początkiem lata części nadziemne rośliny zasychają. Wówczas ograniczamy podlewanie. Od tej pory nie musimy dbać aby gleba była wilgotna - roślina przechodzi w okres spoczynku. Kolejna dobra wiadomość - nie musimy rośliny wykopywać. Ten gatunek wręcz nie lubi przesadzania. Dla ogrodnika amatora to mniej pracy. Ewentualne wykopywanie przeprowadza się co 3 do 4 lata aby rozmnożyć cebule przez podział. Uprawa jest zatem mniej skomplikowana niż w przypadku wielu innych gatunków roślin cebulowych, które trzeba wykopywać co roku.
Jak gdyby tego było mało, szachownica cesarska, poza walorami ozdobnymi i dość łatwą uprawą, pomoże nam też odstraszyć uciążliwe zające oraz gryzonie, m.in. nornice.
Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Was do posadzenia na ogrodowych rabatach tej pełnej zalet rośliny cebulowej.
źródło tekst : artelis.pl/Rafał Okułowicz
Korona cesarska zaliczana jest do rodzaju szachownica (Fritillaria) i jest najchętniej uprawianą rośliną z tego rodzaju. Ta roślina cebulowa posiada liczne walory predysponujące ją do posadzenia w ogrodzie. Po pierwsze może stanowić doskonałą ozdobę naszego ogrodu. Jest dość wysoka (osiąga wysokość ponad 1 m), a na górze jej sztywnej, dumnie wspinającej się ku górze łodygi znajduje się wspaniały kwiatostan, złożony z 6-8 kielichowatych kwiatów opadających ku dołowi, znad których wyrasta pióropusz zielonych liści, przypominających koronę. Stąd właśnie, stosowane zamiennie nazwy korona cesarska lub szachownica cesarska. Dzięki swoim walorom ozdobnym, sprawdza się zarówno jako soliter na trawniku, jak i w zestawieniu z innymi kwiatami na rabacie.
Kwiat ten nie sprawia też większych problemów uprawowych. To kolejny atut szachownicy cesarskiej. Cebule sadzi się od końcówki sierpnia do połowy września na głębokości około 20 cm. Miejsce uprawy powinno być słoneczne i zaciszne, a ziemia bogata w składniki pokarmowe i jednocześnie przepuszczalna. Zanim zacznie się zima, miejsce sadzenia warto wyściółkować warstwą izolacyjną z kory lub wysuszonych liści. Dodatkowo warto też rozłożyć gałązki świerkowe. To zabezpieczenie da nam pewność, że posadzone rośliny bez trudu zniosą zimowe chłody.
Wiosną zimową osłonę zdejmujemy i rozpoczynamy podlewanie. Warto też zasilić nawozem. Może być to nawóz wieloskładnikowy dla kwiatów rabatowych.
Kwiaty będą zdobić roślinę od kwietnia do maja. Z początkiem lata części nadziemne rośliny zasychają. Wówczas ograniczamy podlewanie. Od tej pory nie musimy dbać aby gleba była wilgotna - roślina przechodzi w okres spoczynku. Kolejna dobra wiadomość - nie musimy rośliny wykopywać. Ten gatunek wręcz nie lubi przesadzania. Dla ogrodnika amatora to mniej pracy. Ewentualne wykopywanie przeprowadza się co 3 do 4 lata aby rozmnożyć cebule przez podział. Uprawa jest zatem mniej skomplikowana niż w przypadku wielu innych gatunków roślin cebulowych, które trzeba wykopywać co roku.
Jak gdyby tego było mało, szachownica cesarska, poza walorami ozdobnymi i dość łatwą uprawą, pomoże nam też odstraszyć uciążliwe zające oraz gryzonie, m.in. nornice.
Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Was do posadzenia na ogrodowych rabatach tej pełnej zalet rośliny cebulowej.
źródło tekst : artelis.pl/Rafał Okułowicz
Subskrybuj:
Posty (Atom)